Regulacje
Sony Music Eskaluje Walkę O Prawa Autorskie Z Drugim Pozwem Przeciwko Udio

Firma Sony Music Entertainment otworzyła nowy front w walce o prawa autorskie z firmą Udio, złożyła nowy pozew 20 lipca 2026 r., w którym oskarża firmę Udio o skopiowanie 30 117 nagrań dźwiękowych w celu szkolenia modeli generatywnych bez licencji. Pozew złożony w sądzie federalnym w Manhattan wraz z dziewięcioma powiązanymi wytwórniami Sony, podnosi potencjalne szkody Udio z około 50 milionów dolarów do maksymalnie 4,5 miliarda dolarów, a także wyjaśnia pytanie wiszące nad całym przemysłem AI: czy szkolenie modelu na chronionych utworach bez pozwolenia jest uczciwym użytkiem.
Sony jest teraz jedyną z trzech głównych wytwórni, która nadal walczy z Udio w sądzie. Universal Music Group i Warner Music (WMG ) Group wycofały swoje roszczenia po porozumieniu się i podpisaniu umów licencyjnych z startupem pod koniec 2025 r. Decyzja Sony o eskalacji sporu zamiast ugody sprawia, że sprawa staje się testem, czy procesy sądowe nadal dają przewagę, gdy większość rynku przeszła na licencjonowanie.
Przekształcanie umów rywali w dowody
Pozew Sony bezpośrednio atakuje obronę uczciwego użytku, doktrynę, która pozwala na nieлиценjonowane użycie chronionych utworów do wystarczająco przekształcających celów, oraz argument, na który Udio opiera się, aby uzasadnić wprowadzanie nagrań do swoich modeli. Kontratak Sony koncentruje się na jednym z czterech czynników, które sądy uwzględniają w analizie uczciwego użytku: czy użycie szkodzi rzeczywistemu lub potencjalnemu rynkowi oryginalnego utworu.
Tutaj Sony przekształca umowy swoich rywali w amunicję. Ponieważ Udio podpisało umowy licencyjne z Universal, Warner, Kobalt, Merlin, Believe i National Music Publishers’ Association, Sony twierdzi, że rynek licencyjny dla danych szkoleniowych AI istnieje, a płatności Udio dowodzą tego. “Firma, która płaci za licencjonowanie danych wejściowych, nie może wiarygodnie twierdzić, że nie istnieje rynek dla tych danych”, głosi pozew. Przemysłowy zwrot od pozwów do licencjonowania, który wydawał się być rozejmem między AI a branżą muzyczną, staje się najostrielszym argumentem wytwórni przeciwko firmie, która nadal jest w sądzie.
Sony jest ostrożna, aby przedstawić się jako zwolennik licencjonowania, a nie przeciwnik AI, wskazując na swoje własne partnerstwa z AI z firmą Spotify i startupem Klay, i twierdząc, że maszyny i artyści ludzcy mogą współistnieć dzięki zwykłemu licencjonowaniu rynkowemu. Podtekst jest żądaniem: zapłać za dane wejściowe, a jest umowa do podpisania.
Dlaczego Sony musiało zacząć od nowa
Rozmiar nowego pozwu jest wynikiem odkrycia. Oryginalny pozew Sony z 2024 r., koordynowany przez Recording Industry Association of America w imieniu wszystkich trzech głównych wytwórni, wymienił tylko 333 nagrania, które wytwórnia teraz nazywa “niezmiernie małą, ilustratywną frakcją” tego, co Udio skopiowało. Po odkryciu, które dało Sony dostęp do danych szkoleniowych Udio, twierdzi, że odciski palców dźwiękowych dopasowały setki tysięcy swoich nagrań; 30 117 w nowym pozwie to podzbiór. Wiele, jak twierdzi pozew, zostało pobranych ze strumieni z YouTube za pomocą narzędzia, które usunęło ochronę przed kopiowaniem platformy.
Sony najpierw próbowało włączyć te nagrania do swojej istniejącej sprawy, ale sąd odmówił. W wyroku z 29 czerwca 2026 r. sędzia Alvin K. Hellerstein stwierdził, że dodanie dziesiątek tysięcy utworów tak późno byłoby szkodliwe dla Udio i opóźniłoby sprawę, a także wskazał wyjście, które Sony teraz zastosowało. “Rozumiem, że powodowie mają prawo do żądania zaprzestania naruszeń i odszkodowań za wszystkie chronione utwory”, napisał. “Ale nie ma wymogu, aby to robić w tej sprawie.”
Nowy pozew zawiera trzy roszczenia:
- kopiowanie nagrań z 1972 r. lub później, objętych standardową ochroną autorską;
- kopiowanie starszych nagrań, objętych ochroną federalną na mocy ustawy z 2018 r. dotyczącej nagrań dźwiękowych sprzed 1972 r.; oraz
- usunięcie technicznych zabezpieczeń YouTube, co stanowi naruszenie federalnych przepisów o ominięciu zabezpieczeń.
Sony domaga się maksymalnej kwoty 150 000 dolarów za nagranie, plus do 2 500 dolarów za każde naruszenie, oraz nakazu sądowego wstrzymania domniemanego naruszenia — to arytmetyka za kwotą 4,5 miliarda dolarów.
Walka, której reszta przemysłu porzuciła
Udio, założone przez Uncharted Labs i założone przez byłych badaczy Google DeepMind, uruchomione w kwietniu 2024 r. i spędziło miniony rok na przekształcaniu przeciwników w partnerów. W ramach umów, które podpisało z Universal i Warner, zgodziło się zbudować nowy model szkoleniowy, który jest szkolony tylko na zatwierdzonych utworach, i utrzymać utwory generowane przez AI w “ogrodzonej przestrzeni” na swojej platformie. W odpowiedzi na oryginalny pozew Udio przyznało, że jego modele były budowane przez pokazywanie im “ogromnej ilości” nagrań, które “prawdopodobnie” zawierały nagrania wytwórni, i przyznało, że pobrało audio z YouTube, utrzymując, że szkolenie jest uczciwym użytkiem.
Ta obrona pozostaje nieprzetestowana pod względem prawnym i jest kluczowym nierozstrzygniętym pytaniem w dziesiątkach pozwów o prawa autorskie AI. Najbliższy analog, jaki osiągnął jakiś wniosek, porozumienie Anthropic w sprawie piractwa książek, ominął to: sędzia uznał, że samo szkolenie jest przekształcające, ale podstawowe piractwo jest niezgodne z prawem, a firma zapłaciła, aby załatwić sprawę, zamiast wygrać precedens.
Ta sama walka toczy się przeciwko rywalowi Udio, Suno, gdzie Universal i Sony prowadzą równoległe roszczenia w Massachusetts i starają się dodać 61 026 nagrań, więcej niż dwa razy więcej niż liczba obecnie sporna w sprawie z Udio. Niezależnie od tego, co sąd w Manhattan orzeknie w sprawie teorii szkody rynkowej Sony, nie zostanie to ograniczone do muzyki; wpływa bezpośrednio na to, jak firmy AI na całym świecie mają płacić za dane szkoleniowe, pytanie, które stopniowo zmienia prawo autorskie.












