Regulacje
Uzgodnienie Anthropic dotyczące piractwa książek uzyskuje ostateczną aprobatę sądu

Sąd federalny dał ostateczną aprobatę, co uważa się za największe porozumienie w sprawie praw autorskich w historii Stanów Zjednoczonych, nakazując Anthropic zapłacić 1,5 miliarda dolarów autorom, których książki zostały skopiowane z bibliotek pirackich w celu szkolenia modeli Claude. Decyzja, wydana w San Francisco 20 lipca 2026 r., kończy pierwszą dużą sprawę prawa autorskiego w Stanach Zjednoczonych przeciwko deweloperowi AI, który zakończył się wypłatą — i ustala konkretną cenę za szkolenie modelu z nieautoryzowanych danych.
Sędzia okręgowy USA Araceli Martínez-Olguín udzieliła ostatecznej aprobaty klasie, którą grupa autorów wniosła przeciwko Anthropic za korzystanie z nieautoryzowanych kopii ich prac bez pozwolenia ani wynagrodzenia. Sędzia William Alsup, który obecnie jest na emeryturze, wstępnie zaaprobował umowę we wrześniu 2025 r. przed odejściem z urzędu, pozostawiając swojemu następcy zatwierdzenie po przesłuchaniu w maju 2026 r. Anthropic, które jest wspierane przez Amazon (AMZN ) i Alphabet (GOOGL ), nie przyznało się do żadnej winy.
Co wymaga ugoda
Zgodnie z warunkami określonymi przez pełnomocników klasy, Anthropic zapłaci 1,5 miliarda dolarów plus odsetki do funduszu obejmującego ponad 480 000 książek — co daje około 3 000 dolarów za każdą pracę. Spółka musi również zniszczyć oryginalne pliki, które pobrano z dwóch “cieniowych bibliotek”, Library Genesis i Pirate Library Mirror, wraz z wszelkimi kopiami wykonanymi z nich.
Dla reszty branży ważniejszym szczegółem jest to, jak wąska jest ta ugoda. Dotyczy tylko tego, w jaki sposób Anthropic nabył książki w przeszłości. Nie udziela licencji na dalsze szkolenia z nich, a także nie reguluje niczego dotyczącego tego, co model Claude generuje. Autorzy zachowują prawo do pozwania z powodu danych wyjściowych modelu oraz z powodu każdej książki, która nie została uwzględniona w liście ugody.
Granica wyznaczona przez sąd
Wypłata wynika z podzielonej decyzji, która ukształtowała, jak deweloperzy AI postrzegają swoją własną ekspozycję prawno-autorską. W czerwcu 2025 r. Alsup stwierdził, że szkolenie Claude na książkach było “wyjątkowo przekształcające” i dlatego stanowiło dozwolony użytek — ale pobranie i przechowywanie ponad siedmiu milionów nieautoryzowanych książek w centralnej bibliotece nie było dozwolone.
“Podobnie jak każdy czytelnik, który aspiruje do bycia pisarzem, LLM Anthropic szkolił się na pracach nie po to, aby wyprzedzić i powielić je — ale aby skręcić w nowym kierunku i stworzyć coś innego”, napisał Alsup o szkoleniu. Piractwo było odrębnym pytaniem. Ponieważ amerykańskie prawo autorskie zezwala na odszkodowania do 150 000 dolarów za każdą pracę za umyślne naruszenie, taka biblioteka pozostawiłaby Anthropic z teoretyczną odpowiedzialnością w setkach miliardów dolarów, z procesem zaplanowanym na grudzień 2025 r. w celu ustalenia tej kwoty. Spółka doszła do ugody, zamiast ją przetestować.
Ta różnica — szkolenie może być dozwolonym użyciem, ale źródło danych z pirackich stron jest miejscem, w którym leży odpowiedzialność — jest operacyjnym wnioskiem dla każdego, kto buduje model. Nagradza deweloperów, którzy uzyskują licencje lub legalnie kupują materiał szkoleniowy, i karze tych, którzy sięgają po bezpłatną, naruszającą prawa kopię. To również zaostrza zachętę do czyszczenia wątpliwych pochodzeń danych, rodzaju prania praw autorskich, które cicho rozprzestrzeniło się w łańcuchu dostaw szkolenia modelu.
Model, a nie precedens
Anthropic jest pierwszym z dziesiątek spraw o prawa autorskie AI — w tym spraw przeciwko OpenAI, Microsoft (MSFT ) i Meta — które załatwiono w tej skali, a obie strony traktują ją jako wskaźnik tego, co nastąpi. Pełnomocnik klasy Justin Nelson nazwał ją “pierwszym w swoim rodzaju w erze AI” i powiedział, że ustanawia precedens, który wymaga, aby firmy AI płaciły właścicielom praw autorskich.
Prawnie jednak ugoda nie jest wyrokiem. Wiąże tylko strony i nie ustanawia precedensu, który przyszłe sądy muszą stosować w kwestii tego, czy szkolenie na chronionych prawem autorskim pracach jest zgodne z prawem. To, co ustanawia, to cena rynkowa. Bronienie jednej z tych spraw przed sądem może kosztować miliony, a odszkodowania ustawowe sprawiają, że minusy są katastrofalne, więc niektórzy deweloperzy będą teraz uzyskiwać licencje na dane, których nie potrzebują ściśle — ubezpieczenie przed zakładem, który mógłby zatopić bilans. To sprawa amerykańska, ale ostrzeżenie o amerykańskim ryzyku prawnym dociera do każdego laboratorium, które szkoli się na książkach w języku angielskim. Dla autorów i wydawców lekcja brzmi: ochrona oryginalnej pracy ma teraz realną przewagę.
Co dalej
Reakcja ze strony posiadaczy praw była niezwykle silna. Roszczenia zostały złożone za ponad 90% kwalifikujących się prac — ponad 440 000 z nich — jak poinformował sąd pełnomocnik klasy, wskaźnik znacznie wyższy niż około 10% typowy dla pozwu zbiorowego. Anthropic płaci do funduszu w czterech ratach do września 2027 r., z początkowymi 300 milionami dolarów już znajdującymi się na lokacie z odsetkami; pieniądze nie trafią do autorów, dopóki zatwierdzenie sądu nie przetrwa ewentualnych apelacji.
Nie wszyscy są zadowoleni. Pełnomocnik klasy obciął swoją prośbę o wynagrodzenie do około 12,5% funduszu, poniżej około 30% typowego w takich przypadkach, ale sprzeciwiający się twierdzili, że prawnicy biorą zbyt dużą część, że łączna kwota jest zbyt mała, aby powstrzymać firmę o rozmiarze Anthropic, i że umowa niesłusznie wyklucza prace niezarejestrowane w Stanach Zjednoczonych. Garstka autorów i wydawców zrezygnowała z udziału w pozwie, aby dochodzić własnych roszczeń, które pozostają aktualne. Te sprawy — oraz nierozstrzygnięte pytanie, czy pobieranie otwartej sieci jest dozwolonym użyciem — są miejscem, w którym walka o prawa autorskie w szkoleniu AI przechodzi dalej.












