Liderzy opinii

Zachowanie oryginalnej treści w erze kradzieży i podszywania się AI

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Z powodu swojej zdolności do naśladownictwa, AI naśladuje głosy, klonuje twarze, kradnie styl twórczy, a nawet przejmuje pomysły treści bezpośrednio. Ten skradziony i “deepfake” content, który obejmuje wszystko od głupich do podejrzanych i złowrogich, jest następnie rozpowszechniany na miliardy urządzeń na całym świecie.

Wynik: przypadki oszustw z użyciem deepfake wzrosły o 1,740% w Ameryce Północnej w latach 2022-2023, podczas gdy liczba deepfake w sieci wzrosła z około 500 000 w 2023 roku do około 8 milionów w 2025 roku.

Gdy AI zalewa platformy treściami pochodnymi, staje się coraz trudniej dla prawdziwych twórców wyróżnić się. Publiczność staje się sceptyczna wobec wszystkich treści, narażając na szwank utrzymanie, reputację i autentyczne połączenie twórców z publicznością.

Twórcy zasługują na lepszą ochronę.

Podwójne zagrożenie

Zagrożenia dla twórców działają na dwóch podstawowych poziomach.

Pierwszy to to, że “piraci treści” mogą szkolić swoje modele generatywne na treści twórców bez zaoferowania im kredytu lub wynagrodzenia. Niektóre firmy ukrywają się za “sprawiedliwym użytkiem” lub twierdzą, że treść jest już dostępna dla wszystkich do zobaczenia – twarde szczęście. Ale te argumenty pozostają prawnie niejasne i moralnie wątpliwe.

Drugi to deepfake i syntetyczne media, które są jawne naśladownictwem i coraz bardziej niezwykłe. Na przykład, oszuści głosowi potrzebują tylko trzech sekund audio, aby sklonować głos z 85% dokładnością, wraz z naturalną intonacją, rytmem, emocjami, pauzami i oddechem. Na początku 2025 roku influencer Dr. Mike Varshavski spotkał się z deepfake siebie samego na TikTok, promującym fałszywy “cudowny” suplement. Jego podobizna została wykorzystana do oszukania publiczności, której spędził ponad dekadę budując.

Chociaż rośnie świadomość tych problemów – Anthropic AI niedawno zgodził się na rekordowy $1,5 miliarda ugodę w sprawie twierdzeń, że wykorzystał pirackie książki do szkolenia swojego chatbota Claude – twórcy nie mogą polegać wyłącznie na sądach, aby ich chronić.

Umowne i współpracy tarcze

Najlepsza ochrona przed wykorzystaniem AI zaczyna się przed tym, jak twórcy uploadują treści lub podpisują umowy z markami – muszą zawrzeć jasne umowy, które wyraźnie określają prawa licencyjne i sposób, w jaki treści będą wykorzystywane.

Umowy powinny zawierać klauzule “bez szkolenia AI”, które zabraniają wykorzystywania oryginalnych treści do szkolenia modeli generatywnych bez zgody i które wymagają powiadomienia, jeśli marki dokonują modyfikacji treści dostarczonych przez twórców za pomocą AI. Wymagania dotyczące atrybucji, które zapewniają, że kredyt zawsze towarzyszy pracy, powinny być niepodważalne. Platformy, które priorytetowo traktują transparentną współpracę, mogą pomóc w egzekwowaniu tych ochron systematycznie. Dla platform, które tego nie robią – twórcy powinni być ostrożni, używając ich w ogóle.

Jeśli twórcy chcą, aby ich praca była wykorzystywana do szkolenia AI lub zastosowań komercyjnych pochodnych, powinni negocjować tantiemy lub opłaty licencyjne zamiast jednorazowych płatności. Gdy partnerstwa są budowane wokół przejrzystych rekordów wykorzystania treści, staje się znacznie trudniej, aby nieautoryzowane modyfikacje AI lub szkolenie wystąpiły bez wykrycia – i łatwiej jest egzekwować naruszenia, gdy wystąpią.

Niektóre platformy są budowane, aby rozwiązać ten problem – umożliwiając twórcom śledzenie, gdzie ich treści pojawiają się w kanałach mediów płatnych. Następnie, jeśli marki zwiększają treści twórców za pomocą reklam partnerskich w mediach społecznościowych, twórca zachowuje widoczność w dystrybucji i zachowuje odpowiednią atrybucję.

W każdym przypadku staranne przeczytanie warunków korzystania z usługi jest niezbędne. Platformy takie jak YouTube dają twórcom możliwość zezwolenia firmom AI na szkolenie na ich filmach – miliony twórców nieświadomie wyrażają zgodę bez obietnicy wynagrodzenia – podczas gdy inne mają bardziej restrykcyjne ustawienia domyślne, które priorytetowo traktują własność danych twórców.

Techniczne zabezpieczenia i systemowa zmiana

Poza samymi umowami twórcy powinni dążyć do ochrony na poziomie infrastruktury i wykorzystywać technologię, aby zabezpieczyć swoją pracę.

Każdy wyeksportowany zasób treści powinien zawierać osadzone metadane przy użyciu standardów takich jak IPTC 2023.1, które pozwalają twórcom osadzać uprawnienia do wydobywania AI w samej treści. Koalicja na rzecz pochodzenia i autentyczności treści (C2PA) opracowała również standardy, które tworzą niewrażliwe na fałszerstwa rekordy pochodzenia treści.

Digimarc lub SynthID Google wykorzystują niewidzialne cyfrowe znaki wodne, które wytrzymują nawet po zmianie rozmiaru i kompresji, podczas gdy narzędzia takie jak Nightshade mogą zmieniać piksele obrazu w sposób niewidoczny dla ludzi, ale który oszukuje modele uczenia maszynowego, aby widziały obrazy jako coś innego.

Inne platformy integrują teraz śledzenie wydajności i analizę dla każdego oryginalnego zasobu treści, aby twórcy mogli identyfikować nieautoryzowane użycie. Śledząc, gdzie treści pojawiają się i jak się wykonują w kanałach, twórcy mogą zauważyć podejrzane działania, takie jak gdy ich treści są wykorzystywane przez kampanie lub konta, których nigdy nie autoryzowali.

Systemy infrastruktury, które konsolidują zarządzanie kampaniami, przepływy zatwierdzania treści i pomiar wydajności w zintegrowane platformy, są kluczowe. Budują mechanizmy ochrony na każdym etapie, zamiast zmuszać twórców do łączenia niezwiązanych ze sobą narzędzi, które pozostawiają luki na wykorzystanie.

Zachowanie kreatywności

Długoterminowe zdrowie gospodarki twórców zależy od zachowania autentycznych głosów, wyjątkowych perspektyw i zaufania między twórcami a ich społecznościami.

Aby to zrobić, twórcy nie mogą czekać na srebrną kulę – muszą zacząć od negocjowania bardziej solidnych umów, współpracy z platformami priorytetowo traktującymi twórców, opowiadania się za szkoleniem AI opartym na zgodzie i dokumentowaniem pochodzenia swojej pracy. Po drugiej stronie równania platformy treści muszą budować infrastrukturę, która chroni prawa twórców domyślnie, mając na uwadze, że zrównoważone systemy muszą budować zaufanie, aby odnieść sukces w przyszłości. Twórcy powinni żądać niczego mniej.

AI jest tak kreatywna, jak prawdziwi ludzie, od których się uczy. Ale uczenie się to jedna rzecz. Kradzież to inna.

Liran Liberman jest dyrektorem generalnym Humanz, globalnej platformy budującej infrastrukturę AI dla gospodarki twórców. Pod jego kierownictwem firma przyspieszyła swój wzrost dzięki innowacjom AI i strategicznym przejęciom, w tym Ubiquitous i Bambassadors.

Były dyrektor w Google i absolwent studiów MBA w Kellogg School of Management, Liberman koncentruje się na przekształceniu marketingu twórców w skalowalny, oparty na danych kanał wzrostu napędzany przez AI i własne dane twórców.