Liderzy opinii
Czy bańka AI pęknie w 2026 roku? – Nawigacja w rzeczywistości inwestycyjnej AI

To być, czy nie być – to jest pytanie dotyczące bańki AI, która może pęknąć w 2026 roku.
Pójdę prosto do sedna sprawy – nie pęknę. To wszystko, czy musisz dalej czytać?
Nie, musisz wiedzieć, jakie są powody tej wiary, co może się stać, aby zmienić moje zdanie, i co najważniejsze, jak skierować swoją firmę, aby uniknąć potencjalnego wpływu.
Ale najpierw, przyjrzyjmy się powodom tej masowej spekulacji o nadchodzącym pęknięciu, które jest nagłaśniane w mediach przez kilka miesięcy.
Rozpakowywanie strachu: Panika inwestorów i szturm inwestycyjny AI
Prawdopodobnie największym strachem, który napędza tę histerię, jest panika inwestorów. Miliony dolarów są pompowane do tego balonu AI każdego dnia, a każdy inwestor i przedsiębiorca liczy na to, że znajdzie następną dużą kopalnię złota. Prywatne inwestycje w AI wzrosły ponad trzynastokrotnie od 2014 roku, osiągając 252,3 miliarda dolarów w 2024 roku, z znaczącą częścią (ponad 33 miliardów dolarów) skupioną na generatywnym AI. Każdy najmniejszy szept, że pieniądze mogą być stracone, szybko wysyła fale szoku wśród społeczności inwestorów i świata biznesu, z firmami i innymi podmiotami martwiami się o swój roczny budżet lub skąd przyjdzie następna runda finansowania. Niedawno, gdy bogaty inwestor Peter Thiel ogłosił, że wycofuje się z akcji AI Nvidia, to jeszcze bardziej nakręciło nerwowość o deflacji balonu AI.
Dylemat ROI: Trudności GenAI i eksperymenty korporacyjne z AI
GenAI zdecydowanie był katalizatorem histerii i boomu inwestycyjnego, ale poza obawami o marżę zysku i nadmuchanych wycenach, alarmy zaczęły dzwonić wśród urzędników ds. zgodności, bezpieczeństwa i prawa, którzy opowiadają się za odpowiedzialnym, godnym zaufania AI i polityką zarządzania ryzykiem modelu.
Do tego doszło badanie MIT, które wykazało, że 95% inwestycji w GenAI nie przynosi żadnego zwrotu z inwestycji, a większość z nich utknęła w fazie pilotażu lub eksperymentów, co sprawiło, że wiele organizacji zaczęło kwestionować swoje inwestycje w AI.
To mnie prowadzi do prawdziwego problemu za lękiem przed pęknięciem bańki – firmy, które skaczą do tego bez właściwej oceny swoich prawdziwych potrzeb i tego, jak je najlepiej rozwiązać.
FOMO i jego konsekwencje: Jak pospieszne wdrożenia AI powodują chaos operacyjny
Już widzieliśmy, co może się stać, gdy firmy skaczą do tego bez strategii – chaos wśród personelu i IT. W rzeczywistości, 60% decydentów IT, których przeszukaliśmy w 2024 roku, przyznało, że ich motywacją do inwestowania w AI była FOMO. Tak, strach przed pozostaniem w tyle i potencjalnym pozwoleniem rywalom na wyprzedzenie ich, spowodował odruchy kolanowe u wielu decydentów.
Przeskoczmy do roku 2024, kiedy to najnowsze badanie ABBYY – przeprowadzone przez Opinium Research w lipcu – wykazało, że przywódcy biznesu zwiększyli wydatki na najnowszą technologię, GenAI, ale większość z nich ma trudności z jej obsługą. Niemal jedna trzecia (31%) odkryła, że szkolenie modeli GenAI jest trudniejsze niż się spodziewała, podczas gdy 28% twierdzi, że narzędzia były trudne do zintegrowania ze względu na problemy z danymi i bieżącymi procesami. Dodatkowo, 26% nie miało właściwego zarządzania, a co gorsza, jedna piąta (21%) twierdzi, że pracownicy nadużywają narzędzi GenAI, a taka sama liczba cierpi na potencjalnie szkodliwe halucynacje.
Ale tu jest sedno sprawy. Większość respondentów przyznała, że potrzebuje innych technologii, aby uratować sytuację. 1 na 4 (40%) firm amerykańskich wprowadziło agenci AI, ponad jedna trzecia (36%) skorzystała z inteligencji procesów, 31% uzupełniła o Document AI, a 23% dodała retrieval augmented generation (RAG).
Wielonarzędziowy podejście: łączenie GenAI z uzupełniającymi technologiami
Wzmacnianie GenAI tymi innymi technologiami spowodowało, że przywódcy biznesu zobaczyli lepszą spójność wyników (58%), lepszą integrację z istniejącymi procesami (50%), bardziej dokładne i niezawodne wyniki (48%), większą efektywność kosztową i oszczędności (44%) oraz zwiększone zaufanie użytkowników (42%).
Lekcja jest jasna, bezmyślne wydawanie pieniędzy na GenAI często nie przynosi wartości. Firmy wydają pieniądze na narzędzia, które obiecują więcej, niż mogą dostarczyć. W niektórych przypadkach nie potrzebują ich nawet. To takie działania powodują, że strach przed bańką AI jest coraz większy, gdy firmy zastanawiają się nad swoimi niepowodzeniami, a potencjalnie niski zwrot z inwestycji zaczyna dzwonić alarmy. Gdy przywódcy przestaną podążać za tłumem, kontynuując wydawanie pieniędzy na najnowszą technologię, bańka AI przestanie się nadymać.
Strategiczne kroki do przodu
Przed przystąpieniem do wykorzystania narzędzi GenAI lub agenty AI, firmy muszą najpierw ocenić swoje bieżące procesy i stworzyć mapę widoczności przepływu pracy, korzystając z zaawansowanych narzędzi analitycznych, które wskazują problemy, wskazują możliwości automatyzacji i monitorują wydajność.
OpenAI i inne będą nadal burzyć, wprowadzając nowe sposoby rozwiązywania prawdziwych problemów – ale nigdy nie będą jedynym rozwiązaniem. Inni dostawcy i technologie zawsze będą potrzebne, aby to osiągnąć. The Wall Street Journal niedawno zauważył, że LLM może dostawać uznanie, ale małe modele są niezbędne, aby uzyskać wartość, której firmy potrzebują od swoich narzędzi. Powołuje się na badanie Nvidii i Georgia Institute of Technology, które stwierdziło, że agenci AI są używani do wąskich, powtarzalnych zadań, do których małe modele językowe są znacznie lepiej dostosowane. Ludzie zaczną zdawać sobie sprawę, jak mogą obniżyć koszty, zdając sobie sprawę, że nie ma potrzeby szkolenia modelu na 30 000 dokumentów i spalania obliczeń na coś, co może zrobić równie dobrze wyrażenie regularne. Ponadto, społeczność open-source rozwija się bardzo szybko, dając klientom więcej opcji do wyboru i eksperymentowania.
Więc, aby podsumować, w 2026 roku nadal będą inwestycje w AI, ale w bardziej celowe narzędzia, które są ukierunkowane na rozwiązanie prawdziwego problemu biznesowego, gdy zarząd firmy dostosowuje priorytety i ocenia wpływ potrzebny w stosunku do obietnic dotychczasowych. Dostawcy, którzy określą ścieżkę do sukcesu i użyją technologii z zdrowym rozsądkiem, będą przeważać – a ten boom AI będzie nadal się rozwijał, napędzany przez strategię, namacalny przychód i popyt, a nie histerię.












