Liderzy opinii

Dlaczego pościg za szybkością tworzy jutrzejsze problemy oprogramowania

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Presja, aby dostarczyć oprogramowanie ERP i kluczowe dla biznesu w szybszym tempie, często tworzy ukryte koszty, które organizacje będą musiały w końcu rozwiązać, twierdzi Carl Andrews, CEO, Original Software.

Każdy dyrektor ds. informatyki przesiedział przez celebrację uruchomienia nowego systemu. Kiedy jest tort, gratulacje, poczucie ulgi, że coś wreszcie zostało dostarczone. Mniej się mówi o tym, co dzieje się w miesiącach, które następują, kiedy presja na dostarczenie systemu na czas cichaczem przerzuca swoje koszty na zespoły, które muszą utrzymywać to, co zostało dostarczone.

To nie jest niszowy problem. Pęd za szybszą dostawą oprogramowania przyspiesza, a nie zwalnia. Cykle sprintu stają się krótsze, częstotliwość wydań wzrasta, a oczekiwanie, że technologia powinna odpowiadać na potrzeby biznesu niemal w czasie rzeczywistym, jest teraz standardem. Poruszanie się szybciej jest zwykle słusznym instynktem. Pytanie brzmi, co zostaje cichaczem poświęcone, aby to umożliwić.

Gdzie zaczyna się dług

Dług techniczny rzadko pojawia się z ostrzeżeniem. Tworzy się on przez decyzje, które indywidualnie wydają się całkowicie uzasadnione. Dokumentacja jest przesunięta na dalszy plan, ponieważ zespół musi dotrzymać terminu. Rozwiązanie tymczasowe jest dodane do konfiguracji ERP, ponieważ właściwe rozwiązanie opóźniłoby projekt. Testowanie jest zmniejszane, ponieważ już teraz są opóźnienia

Własna personalizacja jest pozostawiona, ponieważ jej zastąpienie wydaje się zbyt zakłócające.

Nikt nie stara się gromadzić długu. To, co pozostaje, jest wynikiem serii rozsądnie brzmiących decyzji podejmowanych pod presją. To, co zaczęło się jako kilka skrótów, staje się systemem, który jest trudniejszy do zmiany, częściej ulega awariom i kosztuje więcej do utrzymania, niż ktoś przewidział.

Środowiska ERP są szczególnie narażone. Ze swojej natury znajdują się one w centrum organizacji, łącząc finanse, HR, łańcuch dostaw, zakupy i inne kluczowe funkcje biznesowe. Z czasem lata skrótów, rozwiązań tymczasowych i słabo udokumentowanych zmian tworzą złożoność, której nikt nie zamierzał, ale wszyscy dziedziczą. Wynikiem jest coś przewidywalnego, nawet jeśli czas nie jest kwestią, która powinna zostać wyłapana podczas testowania, ale raczej w żywych procesach biznesowych, zwykle w najgorszym możliwym momencie.

Dlaczego organizacje zaniżają problem

Część wyzwania polega na tym, że dług techniczny rzadko pojawia się jako oczywisty koszt. W przeciwieństwie do nieudanego projektu lub przegranego terminu, dług gromadzi się stopniowo. Pojawia się jako aktualizacje, które trwają dłużej, niż się spodziewano. Zmiany, które wymagają więcej wysiłku, niż powinny. Zespoły spędzają tygodnie na badaniu problemów, które kiedyś byłyby proste do rozwiązania.

Ponieważ te koszty pojawiają się powoli, są one często traktowane jako izolowane incydenty, a nie jako objawy szerszego problemu. Organizacje tendencję mają się skupiać na widocznych korzyściach dostarczania szybko, podczas gdy ignorują długoterminowe konsekwencje utrudniania systemom ich utrzymania i rozwoju.

Wynikiem jest to, że dług techniczny często zwraca uwagę dopiero wtedy, gdy zaczyna wpływać na wyniki biznesowe.

Wpływ na innowacje, produktywność i odporność

Największy koszt długu technicznego nie jest zwykle techniczny. Jest to strategiczny. Im bardziej środowiska ERP stają się złożone, tym więcej czasu zespoły IT spędzają na utrzymaniu istniejących systemów, a mniej czasu na dostarczanie nowych możliwości. Zasoby, które mogłyby wspierać projekty transformacji, usprawnienia procesów lub inicjatywy AI, są zamiast tego pochłaniane przez rozwiązywanie problemów, prace nad powtórkami i utrzymanie systemów.

Innowacje zwalniają, ponieważ każda zmiana niesie ze sobą większe ryzyko. Produktywność cierpi, ponieważ rutynowe zadania zajmują więcej czasu. Odporność maleje, ponieważ systemy stają się trudniejsze do testowania, wspierania i odzyskiwania, gdy coś pójdzie nie tak. To tworzy frustrujący cykl. Organizacje pchają się do przodu, aby utrzymać tempo, ale dług, jaki tworzą, w końcu sprawia, że przyszłe zmiany są wolniejsze, droższe i trudniejsze do dostarczenia.

Uzyskanie właściwej równowagi

Odpowiedź nie polega na zwolnieniu. Mało których organizacji może sobie na to pozwolić. Celem jest zbudowanie procesów dostarczania, które wspierają szybkość bez kompromisowania długoterminowej jakości. To zaczyna się od uznania, że działania takie jak testowanie, dokumentacja i zarządzanie nie są przeszkodami w dostarczaniu. Są one tym, co umożliwia zrównoważone dostarczanie. Dla systemów ERP w szczególności, solidne testowanie regresywne jest niezbędne.

Daje ono organizacjom pewność, że zmiany, aktualizacje i ulepszenia mogą być wprowadzane bez tworzenia nieoczekiwanych zakłóceń w biznesie. W połączeniu z większą automatyzacją i wcześniejszym testowaniem w całym cyklu dostarczania, pomaga identyfikować problemy, zanim staną się kosztownymi problemami.

Najważniejsze jest to, że organizacje muszą traktować dług techniczny jako problem biznesowy, a nie techniczny. Decyzje podjęte w celu przyspieszenia dostarczania dzisiaj będą wpływać na koszt, elastyczność i odporność systemów na lata.

Uruchomienie systemu nie jest metą. To po prostu punkt, w którym długoterminowe konsekwencje tych decyzji zaczynają się pojawiać. Organizacje, które odniosą sukces w dłuższej perspektywie, nie będą tymi, które poruszały się najszybciej w krótkim terminie, ale tymi, które będą mogły kontynuować zmiany i innowacje bez bycia powstrzymywanymi przez systemy, od których zależą.

Carl Andrews jest CEO Original Software, gdzie kieruje misją firmy, aby pomóc organizacjom poprawić jakość oprogramowania, zmniejszyć ryzyko i przyspieszyć transformację cyfrową za pomocą zaawansowanego sztucznego inteligentnego testowania i automatyzacji. Carl koncentruje się na innowacjach produktowych, sukcesie klienta i budowaniu strategicznych partnerstw w ramach ekosystemów ERP, takich jak IFS, SAP i Infor.