Liderzy opinii
Koniec outsourcingu: Dlaczego stary model już nie działa w erze AI i jaka jest alternatywa

Przez blisko dwie dekady outsourcing definiował rozwój oprogramowania jako szybki i opłacalny sposób na dostęp do globalnych talentów i skalowanie. Do 2024 roku rynek outsourcingu IT przekroczył 512 miliardów dolarów, a firmy oszczędzały do 70 procent na kosztach pracy i zyskiwały elastyczność dzięki zespołom zewnętrznym w Indiach, Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej.
Kilka lat temu, kiedy dołączyłem do globalnej platformy cyberbezpieczeństwa do interaktywnej analizy złośliwego oprogramowania i wywiadu zagrożeń, gdzie obecnie pełnię funkcję CTO, wciąż byliśmy małym zespołem próbującym szybko rosnąć. Jak wiele młodych firm w tamtym czasie, polegaliśmy na zewnętrznych dostawcach, aby szybko się skalować. Jednak zaczęły pojawiać się pęknięcia. Projekty prowadzone przez zespoły zewnętrzne często cierpiały na utratę kontekstu, niespójne standardy i opóźnione cykle uczenia się. To, co na papierze wyglądało wydajnie, w praktyce okazywało się kosztowne — tanie moduły dostarczane szybko, a po nich miesiące debugowania i przeróbek integracyjnych. W regulowanych sektorach, takich jak cyberbezpieczeństwo, nawet drobne błędy wymagały miesięcy napraw.
W 2025 roku raporty podkreślają, że tradycyjne, długoterminowe i sztywne umowy outsourcingowe na pełny etat odchodzą w niepamięć na rzecz bardziej elastycznych porozumień, podczas gdy wiele rutynowych zadań rozwojowych jest teraz delegowanych do systemów AI, które dostarczają szybsze i bardziej spójne rezultaty.
AI jako nowy model inżynieryjny
Zadania niegdyś przypisywane młodym programistom lub zespołom zewnętrznym — debugowanie, testowanie, dokumentacja, kod szablonowy — są teraz wykonywane szybciej i bardziej konsekwentnie przez AI.
Agentowe przepływy pracy kodowania (autonomiczne agenty AI, które mogą planować, pisać i testować kod bez ciągłych podpowiedzi człowieka) i asystentów kodowania AI (asystenckie narzędzia kodowania, które sugerują, generują i optymalizują kod w czasie rzeczywistym) działają nieprzerwanie, ucząc się z repozytoriów i wewnętrznych podręczników. Nie czekają na przekazania, nie tracą kontekstu i nie rozliczają się godzinowo. Na przykład, w mojej obecnej roli CTO, prowadziłem rozwój rozwiązania AI do obsługi błędów i incydentów, które pozwala nam uwolnić czas inżynierów i uzyskać pierwsze wglądy w problemy, zanim jeszcze one powstaną.
Kodowanie wspomagane przez AI ewoluowało z niszowego eksperymentu w główny zestaw narzędzi inżynieryjnych, redefiniując sposób, w jaki zespoły projektują i dostarczają produkty. Narzędzia takie jak Anthropic’s Claude Code, Cursor i Lovable pokazują skalę tej zmiany. Anthropic’s Claude Code przetwarza obecnie około 195 milionów linii kodu tygodniowo wśród ponad 100 000 programistów, podczas gdy Cursor, edytor kodu napędzany AI, przekroczył 100 milionów dolarów rocznego powtarzalnego przychodu w ciągu dwóch lat. Tymczasem szwedzki startup Lovable, który umożliwia tworzenie aplikacji bez kodu poprzez “kodowanie wibracjami” w języku naturalnym, osiągnął wycenę 1,8 miliarda dolarów w zaledwie osiem miesięcy, co jest znakiem silnego popytu rynkowego na takie rozwiązania.
Te narzędzia demonstrują rolę AI w zmniejszaniu zależności od outsourcingu poprzez delegowanie pracy do AI, zwiększając tym samym szybkość i efektywność.
Podobne rozwiązania opracowane przez nasz zespół, takie jak nasz chatbot AI do wyjaśniania zagrożeń, odzwierciedlają to, pomagając wyjaśniać złożone analizy, które wcześniej wymagały bardziej wyspecjalizowanej wiedzy zewnętrznej.
Prawdziwą zaletą nie jest tylko szybkość, ale retencja kontekstu. Systemy z udziałem człowieka w pętli, które integrują ludzką inteligencję w przepływ pracy AI lub uczenia maszynowego, utrzymują inteligencję wewnątrz organizacji. Inżynierowie weryfikują wynik AI w odniesieniu do rzeczywistych celów produktu, zapewniając bezpieczeństwo, niezawodność i ciągłość.
Kolejną kluczową zaletą AI jest to, że zachowuje kontekst; wiedza pozostaje w zespole zamiast być tracona między przekazaniami lub zewnętrznymi wykonawcami. Prostą metryką, która oddaje wpływ AI w porównaniu z outsourcingiem, jest TTM — czas wprowadzenia na rynek przy stałym zatrudnieniu. Zespoły, które integrują agentów z udziałem człowieka w pętli, zazwyczaj dostarczają produkty o 20–50 procent szybciej przy porównywalnym obciążeniu pracą, utrzymując jednocześnie standardy jakości. W naszej firmie to podejście wzmocniło również naszą odporność: średni czas do odzyskania (MTTR) dla incydentów produkcyjnych spadł o 28 procent.
Innymi słowy, AI nie tylko sprawiła, że outsourcing stał się mniej konieczny. Sprawiła, że stał się mniej racjonalny.
Zwarte, wspomagane AI zespoły: Lepsza alternatywa
Jeśli outsourcing traci grunt, co go zastępuje? Nie powrót do przerośniętych wewnętrznych działów, ale wzrost zwartych, wspomaganych AI autonomicznych squadów — zespołów liczących 3–6 osób, które łączą ludzką ekspertyzę z asystą AI.
Pod moim kierownictwem zespół od kilku lat zmierza w kierunku tego modelu. Każdy zespół jest celowo mały: kierownik produktu, projektant i od dwóch do pięciu inżynierów. Każda grupa ma jasno określone rezultaty — czas wprowadzenia na rynek, niezawodność lub bezpieczeństwo — i zarządza własnym budżetem na moc obliczeniową AI i licencje na narzędzia. W 2025 roku ta praca została doceniona Złotą Nagrodą Globee w kategorii Cyber Threat Intelligence.
AI zajmuje się teraz dużą częścią powtarzalnej pracy podstawowej: generowaniem szkieletów testów, pisaniem dokumentacji i wykrywaniem błędów. Inżynierowie mogą skupić się na częściach, które tworzą rzeczywistą wartość, takich jak architektura, wydajność i innowacje. Ta struktura zmniejszyła narzut koordynacyjny, jednocześnie poprawiając szybkość dostarczania i spójność produktu.
Kulturowo, zmiana jest równie znacząca. Przy mniejszej liczbie warstw zarządzania komunikacja staje się bezpośrednia, a zespoły biorą pełną odpowiedzialność za rezultaty. Własność zastępuje nadzór. Jak często mówię, kiedy ludzie rozumieją zarówno produkt, jak i narzędzia, dostarczają szybciej i z mniejszą liczbą niespodzianek.
Inteligentniejszy sposób współpracy
Outsourcing nie umarł, ale jego rola jest węższa. Zewnętrzni dostawcy wciąż dodają wartość w przypadku krótkoterminowych skoków mocy przerobowej lub wyspecjalizowanych audytów, takich jak weryfikacja zgodności czy przegląd kodu pod kątem bezpieczeństwa. Różnica polega na kontroli: odnoszące sukcesy firmy utrzymują rdzeń architektury i wiedzę domenową wewnętrznie, outsourcingując tylko dobrze określone, niskiego ryzyka zadania.
Do 2030 roku nawet 30 procent godzin pracy w rozwoju oprogramowania może być zautomatyzowanych. Zespoły, które będą się rozwijać, to te, które nauczą się traktować AI nie jako narzędzie poboczne, ale jako dźwignię, głęboko integrując ją ze swoim przepływem pracy inżynieryjnej, zachowując jednocześnie własność i odpowiedzialność.
Moja rada dla każdego lidera produktu brzmi: zbuduj mały, wzmocniony AI rdzeń, outsourcinguj tylko to, co jest naprawdę nie-rdzeniowe, i mierz wszystko. Przyszłość oprogramowania nie polega na tańszej sile roboczej, ale na inteligentniejszej współpracy między ludźmi a inteligentnymi systemami.












