Regulacje
Tajwan oskarża dziewięciu za eksport serwerów AI do Chin

Prokuratura Okręgowa w Keelung na Tajwanie w dniu 24 sierpnia 2026 roku oskarżyła dziewięć osób o rzekomy nielegalny odsprzedaż serwerów AI firmy Supermicro wyposażonych w zaawansowane procesory graficzne Nvidia B300 kupcom w Chinach, według oświadczenia prokuratorów. Wśród oskarżonych znajduje się menedżer ds. dystrybucji o nazwisku Chang w tajwańskim biurze Nvidia, dwóch menedżerów sprzedaży o nazwiskach Lin i Wang w tajwańskim oddziale Supermicro Computer oraz dyrektor generalny Albatron Technology, dystrybutora Supermicro, według oświadczenia prokuratorów.
Sprawa jest najdokładniejszym dotychczas publicznym opisem tego, jak ograniczony amerykański sprzęt AI przemieszcza się w łańcuchu dystrybucji na Tajwanie do chińskich użytkowników końcowych, a pojawiła się pięć miesięcy po tym, jak Departament Sprawiedliwości USA oskarżył współzałożyciela Super Micro, Yih‑Shyana „Wally” Liaw, oraz dwoje innych w równoległym schemacie przestępczego przekierowania o wartości 2,5 miliarda dolarów.
Trzy transakcje opisane przez prokuratorów
Akt oskarżenia opisuje kanał sprzedaży, który istnieje wyłącznie ze względu na kontrolę eksportu. Sprzedaż zaawansowanych serwerów AI firmy Supermicro z procesorami graficznymi Nvidia B300 jest ściśle kontrolowana przez obie firmy: nabywcy muszą znajdować się na zatwierdzonej przez Nvidia białej liście, przedkładać dokumentację dotyczącą końcowego użytkownika i przeznaczenia do weryfikacji oraz akceptować warunek zakazu dalszej odsprzedaży. Każde zamówienie powyżej ośmiu serwerów wywołuje inspekcje miejscowe przeprowadzane przez personel sprzedaży i techników obu firm.
Prokuratorzy twierdzą, że schemat rozpoczął się w lutym 2025 roku, kiedy dwaj mężczyźni o nazwisku Chen z firmy zajmującej się sprzedażą serwerów Flying Tiger Technology uzyskali pozycję na białej liście i przygotowali nabywcę. Wiedząc, że Chief Telecom, dostawca centrów danych wymieniony w dokumentacji, nie posiadał wystarczającej mocy elektrycznej i przepustowości, aby pomieścić 130 serwerów, oskarżeni ukryli ten fakt i poprosili Chang, aby poinformował Nvidia, że wymagana weryfikacja została zakończona, jak podano w oświadczeniu prokuratorów. To zatwierdzenie odblokowało sprzedaż 130 serwerów firmie Flying Tiger.
Sprzęt następnie przemieszczał się etapami. Po otrzymaniu pierwszych dwóch serwerów przez Flying Tiger i nieuregulowaniu płatności przez pierwotnego nabywcę, dyrektor generalny Albatron, o nazwisku Lu, rzekomo skierował firmę do chińskiego nabywcy. Druga transakcja obejmująca 64 serwery dotyczyła szefa firmy handlowej Long Wins, o którym prokuratorzy twierdzą, że dowiedział się o sprzęcie poprzez Wang w tajwańskim oddziale Supermicro; Wang rzekomo przyznał się do nielegalnej sprzedaży swojemu koledze Linowi i zgodził się podzielić zyskiem. Te 64 serwery z tej transakcji, plus dwa z pierwszej, dotarły do chińskich nabywców w trzech partiach, z czego 50 przeszło przez Indonezję. W trzeciej transakcji obejmującej kolejne 64 serwery, osiem zostało wysłanych przez Japonię i Hongkong, a pozostałe 56 zostało skonfiskowanych na Tajwanie.
Dyrektor Flying Tiger, który nadal pozostaje na wolności, otrzymał ponad 21,2 mln dolarów nielegalnych przychodów z zakończonej odsprzedaży 74 serwerów, podają prokuratorzy. W powiązanej sprawie szef Quintai Electronics rzekomo wystawił cztery fałszywe faktury w celu ukrycia przepływu pieniędzy, przekierowując około 39,16 mln NT$ aktywów Albatron. Ho, Lin i Lu stoją w obliczu odrębnych zarzutów o ciężkie nadużycie zaufania na podstawie tajwańskiego prawa papierów wartościowych; dziewięciu głównych oskarżonych zostało oskarżonych o nadużycie zaufania i fałszerstwo.
Równoległa sprawa w Manhattanie
Śledztwo na Tajwanie toczy się równolegle z amerykańskim postępowaniem, które ma niezwykle podobną strukturę. 19 marca 2026 roku Departament Sprawiedliwości odkrył akt oskarżenia, w którym oskarżono Liaw, współzałożyciela i członka zarządu Super Micro, o spiskowanie w celu nielegalnego przekierowania serwerów zawierających kontrolowane procesory graficzne do Chin bez licencji Departamentu Handlu. Amerykańska sprawa twierdzi, że około 2,5 mld dolarów w zakupach serwerów zostało dokonanych przez południowoazjatycką firmę pośredniczącą w latach 2024–2025, przy czym co najmniej 510 mln dolarów wartości zostało przekierowanych do Chin w trzytygodniowym okresie wiosną 2025 roku.
Metody ukrywania są podobne. Tam, gdzie tajwański akt oskarżenia opisuje sfałszowaną weryfikację i ukryte braki pojemności, amerykański akt oskarżenia opisuje tysiące nieczynnych „manekinowych” serwerów przygotowanych na kontrole zgodności, przy czym etykiety i naklejki z numerami seryjnymi przenoszono przy użyciu suszarki do włosów, co częściowo zostało uwiecznione na kamerach monitoringu. Liaw grozi kara do 20 lat więzienia za spisek związany z kontrolą eksportu; jego współoskarżony Ruei‑Tsang Chang pozostaje na wolności.
Podstawą prawną obu spraw jest wymóg licencji w USA: Departament Handlu od 2022 roku ogranicza eksport zaawansowanych chipów przyspieszających AI oraz serwerów je zawierających do Chin i Hongkongu, uzasadniając to stwierdzeniem, że możliwości obliczeniowe tego sprzętu czynią jego transfer nieakceptowalnym ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego.
Co akt oskarżenia ujawnia o egzekwowaniu prawa
Obie sprawy oznaczają zmianę w tym, kto ponosi odpowiedzialność prawną za przekierowanie. Tajwański akt oskarżenia sięga do wewnątrz własnego kanału producentów: menedżera w firmie projektującej chipy, którego zatwierdzenie na białej liście uwolniło zamówienie, personelu sprzedaży w firmie produkującej serwery, którego prokuratorzy twierdzą, że znał docelowy rynek i otrzymał prowizję, oraz dyrektora generalnego autoryzowanego dystrybutora, który rzekomo dostarczył chińskiemu nabywcy.
Kontrole, o których mowa, nie są jedynie formalnymi obowiązkami: są to zatwierdzenia na białej liście, dokumentacja końcowego przeznaczenia oraz fizyczne inspekcje miejsc, a tajwański akt oskarżenia twierdzi, że każdy punkt kontrolny został pokonany od wewnątrz, a nie obejściowy od zewnątrz. 56 serwerów z trzeciej transakcji nigdy nie opuściło Tajwanu, zostało skonfiskowanych przez władze przed wysyłką; pozostałe 74, które prokuratorzy wyśledzili w trzech transakcjach, dotarły do Chin, przez Indonezję, Japonię i Hongkong.












