Liderzy opinii

Jak startupy mogą wygrać wojnę o talenty AI dzięki wizom

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Twój kolejny gwiazdorski pracownik AI utknął w systemie imigracyjnym. Oto, jak go pozyskać, zanim zrobi to Twój konkurent.

Niektóre firmy postrzegają imigrację jako problem z zakresu zgodności. Kolejne firmy jednorożce wykorzystają ją jako przewagę konkurencyjną.

Obecnie, w dziedzinach AI, data science, biotechnologii i wszelkich innych technicznych obszarach, w których wojna o talenty jest najintensywniejsza, jest to jedna z niewielu prawdziwych przewag konkurencyjnych — i prawie nikt jej nie wykorzystuje.

Większość założycieli nie uwzględnia faktu, że prawie połowa absolwentów studiów magisterskich i doktoranckich STEM na czołowych amerykańskich uczelniach to studenci zagraniczni. Na MIT, najważniejszej uczelni w USA i na świecie, około trzech na czterech doktorantów i magistrow w dziedzinach związanych z AI to obywatele innych państw.

Jeśli rekrutujesz z najlepszych programów technicznych w kraju, istnieje niemal równa szansa, że Twój idealny kandydat będzie potrzebował sponsorowania wizy. A mimo to ponad 97 % ofert pracy w USA nie oferuje sponsorowania — znaczny wzrost w porównaniu z 90 % sprzed trzech lat.

Firmy wycofują się, ponieważ zakładają, że sponsorowanie oznacza loterię H‑1B i opłatę w wysokości 100 000 USD — założenie to jest zarówno przestarzałe, jak i strategicznym błędem. Spędziłem prawie dekadę, pomagając szybko rozwijającym się firmom zatrudniać i utrzymywać wykwalifikowane zagraniczne talenty. Obecne zmiany w systemie imigracyjnym tworzą jedną z największych szans na pozyskanie talentów od lat — ale tylko dla firm, które są wystarczająco szybkie, by z niej skorzystać. Co najciekawsze, firmy, które najwięcej zyskają, to nie giganci technologiczni z nieograniczonymi zasobami, lecz małe, zwinne startupy.

Dlaczego giganci nie mogą się ruszyć — a Ty możesz

Imigracja jest jednym z najbardziej regulowanych obszarów prawa i jej sprawne prowadzenie dziś wymaga podejmowania indywidualnych decyzji w każdym przypadku. Duże instytucjonalne firmy nie są do tego przystosowane. Jedna decyzja wizowa dotycząca jednego inżyniera musi przejść przez działy prawny, finansowy i HR, więc domyślnie wybierana jest standardowa, najprostsza ścieżka.

Startupy i średnie, szybko rosnące firmy nie mają tego problemu. Możesz opracować dopasowane strategie dla odpowiednich osób. Być może nie będziesz w stanie przebić dużego konkurenta pod względem wynagrodzenia, ale możesz przejąć go pod względem elastyczności wobec kandydata, którego już odrzucili.

Istnieją dwa szlaki, z których prawie nikt nie korzysta

W tym roku pracodawcy w USA złożyli o 38,5 % mniej zgłoszeń H‑1B niż w zeszłym roku — najniższy poziom od 2020 roku. Jednak zapotrzebowanie na umiejętności, które przynoszą zagraniczni specjaliści, nigdy nie było wyższe.

Rezygnacja ze sponsorowania nie oznacza, że zapotrzebowanie na talenty znika. Oznacza jedynie, że ktoś inny — ktoś, kto wie, jak sprawić, by system działał na jego korzyść — uzyskuje do niego dostęp jako pierwszy.

Oto dwie strategie, aby wyprzedzić:

H‑1B zwolniony z limitu. Nie każdy wniosek o H‑1B przechodzi przez coroczną loterię. Niektóre instytucje badawcze, uczelnie wyższe i organizacje non‑profit są zwolnione z limitu. Oznacza to brak loterii, ale także brak oczekiwania na szanse zależne od wynagrodzenia, które karzą młodszych pracowników. Przy odpowiedniej strukturze, osoba może posiadać H‑1B zwolniony z limitu w niepełnym wymiarze czasu, jednocześnie pracując na pełny etat w firmie, która nie ma własnego statusu zwolnienia. Jest to część ustawy o H‑1B – dostęp do ról w niepełnym wymiarze czasu w organizacjach zwolnionych z limitu jest modelem wbudowanym w programy państwowe od dziesięciu lat, ale istnieje także wiele innych dróg, aby z tego skorzystać. Prawie żaden pracodawca nie wie, że powinien zapytać o to prawników.

Wiza J‑1 do szkoleń i badań. Ten szlak jest otwarty dla międzynarodowych talentów z zagranicy, które chcą przyjechać do USA na 1‑5 lat w ramach ustrukturyzowanego planu szkoleniowego jako zwykły pracownik etatowy. Jest ona przeznaczona jako tymczasowa, ale po zakończeniu szkolenia istnieją legalne sposoby, aby pomóc wybitnym osobom przejść na długoterminowy status, jeśli firma chce w nie inwestować na dłuższą metę. Bardzo niewiele firm wie, że można o to pytać jako alternatywę do H‑1B dla talentów z zagranicy podlegających opłacie 100 000 USD.

Co tak naprawdę dzieje się z opłatami i zamrożeniami?

Tak, nagłówki są przerażające. Federalny sąd w Massachusetts unieważnił w tym roku opłatę 100 000 USD za H‑1B, co wpłynęło na talenty przyjeżdżające na H‑1B z zagranicy — ale rząd od razu złożył odwołanie i opłata została przywrócona w trakcie rozpatrywania sprawy. Dodatkowo strategia Day 1 CPT, często stosowana przez firmy w celu zatrzymania zagranicznych talentów, które przegrały loterię H‑1B, poprzez skierowanie ich z powrotem na studia, została właśnie mocno ograniczona.

Rzeczywistość jest taka, że otoczenie prawne jest niepewne i prawdopodobnie pozostanie takie przez najbliższe dwa lata, co dokładnie oznacza, że czekanie na pewność jest błędną strategią. Przepisy zmieniają się pod nogami wszystkich, a firmy, które już nawiązały współpracę z prawnikiem i myślą kreatywnie, strategicznie oraz opracowują indywidualne strategie, wygrają wojnę o talenty — podczas gdy reszta wciąż czyta artykuły typu think‑piece.

Od czego zacząć — i jak wygrać

Jeśli stoisz przed realnym brakiem umiejętności, dołącz do 3 % firm, które otworzą poszukiwania na zagraniczne talenty — możesz podwoić lub nawet poczwórzyć swoją bazę kandydatów z dnia na dzień. Następnie skontaktuj się z prawnikiem imigracyjnym i zapytaj konkretnie o H‑1B zwolniony z limitu oraz J‑1. Przestań traktować imigrację jako ostateczność. Dla starszych technicznych talentów jest to najgłębszy kanał pozyskiwania, jaki posiadasz — i w tej chwili jest on szeroko otwarty.

Danielle Goldman jest współzałożycielką & CEO firmy Build Talent Labs. Firma inkubuje i prowadzi amerykańskie ścieżki imigracyjne dla czołowych globalnych przedsiębiorców.