Connect with us

Nawigowanie pomiędzy ludzką oceną a wykonaniem AI

Liderzy opinii

Nawigowanie pomiędzy ludzką oceną a wykonaniem AI

mm
A professional woman in a modern office environment interacting with a holographic interface displaying data nodes and collaborative icons above a tablet.

Jednym z największych nieporozumień na temat AI jest to, że istnieje wyraźna, poprawna równowaga pomiędzy ludzkim wkładem a wykonaniem maszynowym. Nie ma takiej równowagi. Uczymy się w czasie rzeczywistym.

To, co jest ważne, to nie określenie stałego podziału, ale zrozumienie, które role i decyzje są najlepiej dopasowane do ludzi wobec AI, oraz gotowość do dostosowania się do zmian tej granicy. Od tego, jak wykonywana jest praca i kto ponosi odpowiedzialność za wyniki, po to, gdzie jeszcze jest potrzebna ocena, ta równowaga wciąż się kształtuje.

Bardziej istotnym pytaniem dla liderów nie jest tylko to, jak używać AI, ale jak myśleć o tym, gdzie się ona mieści, gdzie nie, oraz jakie ryzyka wiążą się z błędnym ustaleniem tej równowagi.

AI nie zastępuje oceny, ale ją przyspiesza

Istnieje powszechny narracja, że AI zastępuje ludzkie myślenie. W praktyce to, co widzę, jest odwrotne. AI przyspiesza ocenę, nie usuwa potrzeby jej posiadania.

Podstawą jest uzupełnienie. Kiedy łączysz odpowiednią osobę z odpowiednimi narzędziami AI, nie tylko zwiększasz ich prędkość w wykonywaniu pojedynczych zadań, ale rozszerzasz zakres tego, co mogą one wykonać.

W firmie oprogramowania, na przykład, zespół produktowy może wyjść poza samą tworzenie wymagań. Z AI mogą również przyczyniać się do testowania, dokumentacji i nawet interakcji z klientami. Rola nie maleje, ale się rozszerza. Obciążenie wzrasta, ale rośnie również zdolność.

To jest miejsce, w którym zachodzi prawdziwa zmiana. Nie w zastępowaniu ludzi, ale w przedefiniowaniu tego, co jedna osoba może realistycznie posiadać od początku do końca.

Gdzie ludzie wciąż muszą prowadzić

Im AI staje się bardziej zdolne, pytanie nie brzmi, czy ludzie pozostają zaangażowani, ale gdzie są oni najbardziej potrzebni, a najwyraźniejsza różnica dziś tkwi pomiędzy pracą subiektywną a obiektywną.

AI radzi sobie dobrze w obszarach wymagających obiektywności: analizie dużych zbiorów danych, utrzymaniu spójności, przetwarzaniu objętości i eliminowaniu uprzedzeń. Ludzie, z drugiej strony, wciąż są lepsi w podejmowaniu subiektywnych decyzji, szczególnie gdy są one związane z kompromisami, wyjątkami lub niuansami.

Istnieją również kategorie pracy, które powinny pozostać pod ludzkim kierownictwem, ponieważ definiują one samą firmę.

  • Decyzje dotyczące wartości i kultury
  • Wysoko stawiane rozmowy z klientami
  • Chwile, w których coś poszło nie tak
  • Kaźda sytuacja, w której wymagana jest odpowiedzialność

AI może przygotować osobę do tych momentów, ale sam moment wciąż należy do człowieka.

Posiadanie, w szczególności, jest trudne do zlecania. Ktoś musi stać za decyzją i jej wynikiem. Dziś to wciąż wydaje się fundamentalnie ludzkie.

To powiedziawszy, nic z tego nie jest statyczne. Granica będzie się nadal przesuwać, a liderzy muszą być gotowi do jej ponownego rozpatrzenia, gdy dowody się zmienią.

Gdzie AI wyraźnie przewyższa ludzi dzisiaj

Istnieją również obszary, w których AI już przewyższa ludzi w znaczący sposób.

W dziedzinie inżynierii, narzędzia takie jak Cursor, Replit, Claude Code i Codex fundamentalnie zmieniają sposób, w jaki tworzone jest oprogramowanie. Poziom wydajności, jaki te systemy osiągają, jest godny uwagi.

Szerzej, AI wyróżnia się w:

  • Wysokoobjętościowym wykonaniu
  • Analizie dużych zbiorów danych
  • Utrzymywaniu spójności w tysiącach interakcji
  • Funkcjonowaniu bez zmęczenia lub rozpraszania

W kontekście sprzedaży staje się to szczególnie widoczne. AI może obsłużyć każdego klienta, utrzymać spójny ton w tysiącach rozmów i niezwłocznie podjąć działania. W skali może kwalifikować, przechwytywać i angażować każdego kupującego w sposób, który odzwierciedla najlepszego wykonawcę w zespole.

Taki poziom spójności nie jest czymś, czego oczekujemy od ludzkich zespołów, niezależnie od ich talentu.

Czym jest „ludzko-kierowane, AI-wspomagane” przepływ pracy

Najbardziej efektywny model, jaki pojawia się obecnie, to nie AI zastępujące pracę, ale AI zmieniające sposób, w jaki praca jest rozdzielana.

Wzorzec, który wydaje się działać, jest taki: ludzie ustalają kierunek i stosują ocenę, podczas gdy AI zajmuje się objętością i przypomnieniem.

W praktyce oznacza to: osoba sprzedażowa zaczyna dzień z AI, które już zakwalifikowało potencjalnych klientów, przechwyciło kontekst rozmów i wskazało okazje, które wymagają ludzkiej uwagi. Po stronie produktu AI pomaga w tworzeniu, testowaniu i dokumentowaniu, podczas gdy ludzie koncentrują się na architekturze i decyzjach dotyczących klientów.

Celem nie jest usunięcie pracy od ludzi. Jest to upewnienie się, że ludzie wykonują tylko pracę, która ich naprawdę wymaga. Wszystko inne jest obsługiwane w tle, w sposób ciągły i na dużą skalę.

To powiedziawszy, ten model wciąż ewoluuje. To, co wydaje się zaawansowane dzisiaj, może wydać się niepełne za rok. To część procesu.

Ryzyka związane z zbyt silnym poleganiem na AI

Największym ryzykiem, jakim się zajmuję, jest to, że przestajesz zauważać, kiedy AI jest błędne. AI jest domyślnie pewne. Będzie cię informować, niezależnie od tego, czy jest dobre, czy nie. Bez ludzkiej osoby, która zrozumie dziedzinę i sprawdzi wyniki, firmy mogą działać przez długi czas na podstawie błędu, który nie jest zauważalny.

Drugim ryzykiem jest utrata wiedzy instytucjonalnej. Kiedy zespoły przestają wykonywać pracę samodzielnie, tracą intuicję, która z niej wynika. Jeśli nikt nie słucha kwalifikujących rozmów, przestają wiedzieć, jak brzmią kupujący. Z czasem ta odległość sprawia, że trudniej rozpoznać, kiedy coś jest nie tak.

Trzecim ryzykiem jest coś bardziej kulturowego i często niedyskutowanego. Firmy, które zbyt mocno opierają się na AI bez utrzymania ludzkiej perspektywy, zaczynają wydawać się puste. Klienci zauważają, kiedy interakcje tracą autentyczność, nawet jeśli wszystko jest technicznie poprawne.

Więc pytanie nie brzmi tylko, ile AI używać. Chodzi o to, czy ludzie w firmie są wystarczająco blisko pracy, aby rozpoznać, kiedy AI pomaga, a kiedy szkodzi. Nie ma jeszcze czystej formuły na to, i prawdopodobnie nie będzie przez jakiś czas.

Przebudowywanie zespołów wokół wyników, a nie zadań

Podczas gdy AI przejmuje więcej wykonania, liderzy muszą przemyśleć, jak zespoły są strukturyzowane.

Przez dziesięciolecia budowaliśmy organigramy na podstawie tego, kto co robi. SDR kwalifikuje. AE zamyka. CS reprezentuje. AI zajmie coraz większy udział w tych zadaniach, więc organigram oparty na zadaniach się załamie.

To, co teraz ma znaczenie, to kto posiada wynik.

Kto posiada doświadczenie kupującego od pierwszego kontaktu do odnowienia? Kto posiada pętlę informacji zwrotnej o produkcie? Kto posiada zaufanie, jakie firma ma do swoich klientów?

Buduj zespoły wokół tych właścicieli, daj im AI jako wspomaganie i pozwól im zdecydować, gdzie praca ludzka się odbywa, a gdzie nie.

Liderzy, którzy to zrozumieją, prawdopodobnie będą prowadzić mniejsze zespoły, które produkują więcej, z pracownikami wykonującymi pracę, którą naprawdę uważają za znaczącą. Liderzy, którzy to nie zrozumieją, będą dodawać nowe stanowiska do modelu, który już nie potrzebuje ich, i zastanawiać się, dlaczego ich marże stają się gorsze, zamiast lepsze.

Jeszcze jesteśmy na wczesnym etapie, a podręcznik jest pisany w czasie rzeczywistym. To nie jest ustalony model, ale raczej kierunek, który będzie się nadal rozwijał. Wszyscy próbujemy znaleźć sposób, aby nawigować ten moment, najlepiej jak potrafimy, i optymalnie w sposób, który wzmacnia, a nie osłabia, systemy ludzkie.

Joe Gagnon jest dyrektorem naczelnym i współzałożycielem Raynmaker, pierwszej platformy sprzedaży opartej na sztucznej inteligencji dla małych firm. Sześciokrotny dyrektor naczelny, ultra-wytrzymałościowy sportowiec i autor Living Intentionally, Joe jest pasjonatem pomagania liderom w wykorzystywaniu technologii bez utraty ludzkiej natury.