Etyka
Google Ujawnia Użycie Publicznie Dostępnych Danych Sieciowych w Szkoleniu Swoich Modeli AI

W niedawnym uaktualnieniu polityki prywatności, Google (GOOGL ) otwarcie przyznał się do korzystania z publicznie dostępnych informacji z sieci w celu szkolenia swoich modeli AI. To ujawnienie, zauważone przez Gizmodo, obejmuje usługi takie jak Bard i Cloud AI. Przedstawiciel Google, Christa Muldoon, oświadczył The Verge, że aktualizacja ta jedynie wyjaśnia, iż nowsze usługi, takie jak Bard, również są objęte tą praktyką, oraz że Google włącza zasady prywatności i środki ostrożności w rozwój swoich technologii AI.
Przezroczystość w praktykach szkolenia AI jest krokiem w dobrym kierunku, ale podnosi również wiele pytań. Jak Google zapewnia prywatność osób, gdy używa publicznie dostępnych danych? Jakie środki są wprowadzane, aby zapobiec nadużyciu tych danych?
Wnioski z Metod Szkolenia AI Google
Zaktualizowana polityka prywatności stanowi teraz, że Google używa informacji w celu ulepszania swoich usług oraz tworzenia nowych produktów, funkcji i technologii, które przynoszą korzyści użytkownikom i społeczeństwu. Polityka ta określa również, że firma może używać publicznie dostępnych informacji do szkolenia modeli AI Google i tworzenia produktów oraz funkcji, takich jak Google Translate, Bard i Cloud AI.
Jednak polityka ta nie wyjaśnia, w jaki sposób Google zapobiegnie uwzględnieniu materiałów objętych prawem autorskim w puli danych wykorzystywanych do szkolenia. Wiele publicznie dostępnych stron internetowych ma polityki, które zabraniają gromadzenia danych lub scrapingu sieciowego w celu szkolenia dużych modeli językowych i innych narzędzi AI. Taki podejście może potencjalnie być w konflikcie z globalnymi regulacjami, takimi jak RODO, które chronią ludzi przed niewłaściwym wykorzystaniem ich danych bez ich wyraźnej zgody.
Używanie publicznie dostępnych danych do szkolenia AI nie jest samo w sobie problematyczne, staje się jednak problematyczne, gdy narusza prawa autorskie i prywatność osób. Jest to delikatna równowaga, którą firmy takie jak Google muszą starannie pielęgnować.
Szerszy Wpływ Praktyk Szkolenia AI
Używanie publicznie dostępnych danych do szkolenia AI było kontrowersyjnym tematem. Popularne systemy AI generatywne, takie jak OpenAI’s GPT-4, były niechętne do ujawniania swoich źródeł danych i tego, czy obejmują one posty w mediach społecznościowych czy utwory objęte prawem autorskim przez ludzi. Taka praktyka obecnie znajduje się w szarej strefie prawnej, wywołując różne pozwy i skłaniając ustawodawców w niektórych krajach do wprowadzania surowszych przepisów regulujących, w jaki sposób firmy AI gromadzą i wykorzystują dane szkoleniowe.
Największy wydawca gazet w Stanach Zjednoczonych, Gannett, pozywa Google i jego firmę macierzystą, Alphabet (GOOG ), twierdząc, że postępy w technologii AI pomogły gigantowi wyszukiwania w utrzymaniu monopolu na rynku reklam cyfrowych. Tymczasem platformy społecznościowe, takie jak Twitter i Reddit, podjęły kroki w celu zapobieżenia innym firmom swobodnego zbierania ich danych, co wywołało reakcje ze strony ich społeczności.
Te rozwinięcia podkreślają potrzebę solidnych wytycznych etycznych w AI. Podczas gdy AI kontynuuje ewolucję, jest kluczowe dla firm, aby balansować postęp technologiczny z rozważaniami etycznymi. Obejmuje to poszanowanie praw autorskich, ochronę prywatności osób oraz zapewnienie, że AI przynosi korzyści całemu społeczeństwu, a nie tylko wybranej grupie.
Ostatnia aktualizacja polityki prywatności Google rzuciła światło na praktyki szkolenia AI firmy. Jednak podnosi również pytania dotyczące implikacji etycznych korzystania z publicznie dostępnych danych do szkolenia AI, potencjalnego naruszenia praw autorskich oraz wpływu na prywatność użytkowników. Przedstawiając się do przodu, jest niezwykle ważne, abyśmy kontynuowali tę dyskusję i pracowali nad przyszłością, w której AI jest rozwijany i wykorzystywany w sposób odpowiedzialny.












