Liderzy opinii
Muzyka AI ujawnia ukrytą lukę w infrastrukturze gospodarki twórców

Siedem milionów piosenek dziennie. Tyle muzyki jeden platforma AI, Suno, obecnie produkuje, według prezentacji inwestycyjnej opublikowanej przez Billboard. Wystarczająco, aby wypełnić cały katalog Spotify co dwa tygodnie.
Suno pozyskało 250 milionów dolarów w listopadzie 2025 roku przy wycenie 2,45 miliarda dolarów. Rok wcześniej trzy główne wytwórnie złożyły ponad 500 milionów dolarów roszczeń z tytułu praw autorskich przeciwko Suno i rywalizującej platformie, Udio. I do końca 2025 roku każda z tych wytwórni rozstrzygnęła sprawę i podpisała umowy licencyjne.
To odwrócenie sytuacji nastąpiło szybko i rozstrzygnęło kwestię prawną. Tworzenie wspomagane przez AI jest teraz częścią przemysłu muzycznego.
Ale trudniejsze pytanie wciąż pozostaje otwarte. Czy systemy stworzone do śledzenia i monetyzacji twórczości mogą rzeczywiście poradzić sobie z tym, co produkuje tworzenie napędzane przez AI?
Obecnie odpowiedź brzmi nie, a ta luka infrastrukturalna sięga znacznie poza muzykę.
AI Burzy Założenia, Na Jakich Zbudowana Jest Gospodarka Twórców
Gospodarka twórców osiągnęła około 250 miliardów dolarów w 2024 roku. Goldman Sachs (GS ) przewiduje, że do 2027 roku ta wartość wyniesie 480 miliardów dolarów, a bardziej optymistyczne szacunki mówią o ponad 1 bilionie dolarów na początku lat 30. XXI wieku. Ale infrastruktura pod tym wzrostem została zaprojektowana dla innej ery.
Systemy monetyzacji dziedzictwa zakładają rzadkość wydawnictw, powolne cykle wydawnicze oraz scentralizowaną własność praw.
AI podważa wszystkie te założenia jednocześnie, a skala niezgodności jest oszałamiająca. Jedna platforma generuje obecnie 7 milionów piosenek dziennie za około jeden cent za piosenkę. Systemy przypisania i płatności pod spodem zostały zaprojektowane do obsługi maksymalnie 100 000 nowych wydawnictw rocznie.
Goldman-Sachs również informuje, że liczby po stronie twórców potwierdzają to. Tylko 4% twórców na świecie zarabia ponad 100 000 dolarów rocznie. Więcej niż połowa zarabia mniej niż 15 000 dolarów. I 58% raportuje trudności z monetyzowaniem.
Infrastruktura była więc już niewydolna dla twórców przed pojawieniem się AI. Teraz, gdy AI usunęło ograniczenia, jakie te systemy miały, luka między tym, co jest tworzone, a tym, co jest wynagradzane, będzie tylko rosła.
Umowy Licencyjne Zarządzają Ryzykiem, Ale Nie Przebudowują Systemu
Umowy głównych wytwórni z Suno i Udio były racjonalnymi decyzjami obronnymi. Rozstrzygnęły one pół miliarda dolarów roszczeń z tytułu praw autorskich, ustanowiły ramy dla artystów i stworzyły nowe strumienie dochodów z licencjonowanych modeli AI. Dla wytwórni te umowy były rozsądnym zarządzaniem ryzykiem w krótkim terminie.
Ale spójrzmy, co tak naprawdę się zmieniło.
Po umowie z Warner, Suno cicho zmieniło warunki własności. Zniknęło sformułowanie, które mówiło subskrybentom “własne piosenki” zniknęło. Zaktualizowana polityka mówi teraz, że użytkownicy “zwykle nie są uważani za właścicieli” swoich utworów, nawet na płatnych planach komercyjnych.
Udio poszło dalej. Jego odnowiona platforma zabrania użytkownikom pobierania lub udostępniania piosenek poza zamkniętym środowiskiem. Model ten chroni posiadaczy praw, ale także zamyka przepływ twórczości, który napędza kulturę muzyczną do przodu.
To, co te umowy rozstrzygnęły, to kwestia prawna, ale pozostawiły wszystko inne nietknięte.
Nadal nie ma skalowalnego sposobu przypisania wkładów w procesach wspomaganych przez AI, nie ma mechanizmu dla udziału w dochodach, i nie ma infrastruktury dla monetyzacji w czasie rzeczywistym na platformach.
Dla inwestorów, którzy mogą być zainteresowani tym obszarem, ta różnica jest bardzo ważna.
Umowy licencyjne chronią przed ryzykiem. Nie tworzą wartości. A na rynku, gdzie tworzenie odbywa się z prędkością maszyn, wartość należy do tego, kto buduje systemy, które mogą nadążyć.
Wartość Ucieka, Kiedy Infrastruktura Nie Nadąża
Każda umowa licencyjna podpisana w końcu 2025 roku opiera się na tym samym założeniu, że własność może być zdefiniowana w momencie tworzenia i śledzona przez istniejące systemy. W środowisku wspomaganym przez AI oba te założenia są bardzo błędne.
Pomyśl o tym, jaki jest typowy proces tworzenia. Twórca używa jednego modelu AI do generowania melodii, drugiego do aranżacji, a następnie nagrywa oryginalne wokale.
Kto jest właścicielem jakiego procentu tej piosenki? Dostawcy AI mają warunki korzystania. Twórca ma licencję komercyjną. Wytwórnie mają umowy opty-in. Ale żaden system nie łączy tych warstw w jedną, audytowalną łańcuch przypisania.
Teraz pomnóż to przez 7 milionów piosenek dziennie.
Urząd Praw Autorskich orzekł na początku 2025 roku, że czysto AI-generowane dzieła nie mogą być objęte prawem autorskim, podczas gdy dzieła z “wystarczającym kierunkiem twórczym” mogą.
W praktyce tworzy to ogromną strefę szarości dla tego rodzaju hybrydowych treści, które te platformy są zaprojektowane do produkcji.
Utrata wartości nie pochodzi z piractwa ani złych aktorów. Pochodzi z samej operacyjnej złożoności, której istniejące systemy nie były zaprojektowane do obsługi. Dochód nie może płynąć dokładnie, gdy sama własność jest niejasna na każdym etapie łańcucha produkcji.
Infrastruktura oparta na blockchain jest zaprojektowana specjalnie dla tego rodzaju problemów. Podziały tantiem mogą być wykonywane automatycznie za pomocą inteligentnych kontraktów w momencie, gdy utwór jest odtwarzany lub sprzedawany.
Rekordy własności mogą podróżować z dziełami twórczymi przez platformy i łańcuchy remixów za pomocą pochodzenia łańcucha. A tokenizowane struktury praw pozwalają na udział w dochodach bez konieczności kierowania wszystkiego przez scentralizowanych pośredników.
Ponad 70% nowych startupów zorientowanych na twórców, uruchomionych w 2025 roku, zintegrowało jakąś formę infrastruktury Web3. Startupy gospodarki twórców pozyskały 767 milionów dolarów na całym świecie między 2023 a 2024 rokiem, a infrastruktura zorientowana na AI przyciągnęła największy udział, przekraczając 300 milionów dolarów.
Muzyka To Dopiero Początek
Muzyka to miejsce, gdzie ta luka infrastrukturalna stała się nieodparta, ale te same dynamiki są już widoczne wszędzie.
Disney i Universal pozwały Midjourney w połowie 2025 roku z powodu AI-generowanych postaci objętych prawem autorskim. The New York Times pozwał Perplexity AI za pobranie milionów artykułów bez wynagrodzenia.
Wzorzec jest zawsze taki sam. Koszty produkcji spadają, wydajność przytłacza istniejące systemy śledzenia, a wartość ucieka przez infrastrukturę, która nie była zaprojektowana dla tej prędkości.
AI nie zniszczyło gospodarki twórców – przetestowało ją, ujawniając ograniczenia systemów zbudowanych dla rzadkości, powolnych cykli wydawniczych i scentralizowanej kontroli. Wyraźnie widzimy, że następna faza będzie określona przez platformy, które mogą śledzić, alokować i monetyzować wartość twórczą z prędkością maszyn.
Dla inwestorów i operatorów oznacza to punkt zwrotny strukturalny: firmy, które rozwiążą te systemowe wyzwania, zdobędą nieproporcjonalną korzyść z dynamicznie rozwijającej się, napędzanej przez AI gospodarki twórców.












