Liderzy opinii

Dlaczego adopcja sztucznej inteligencji spowalnia — i dlaczego kontrola jest brakującą funkcją

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Słyszymy to samo zagrożenie na powtórkę: bańka sztucznej inteligencji pęknie.

Przez miesiące eksperci przewidywali nie to, czy, ale jak katastrofa się rozwinie — i teraz widzimy pierwsze zahamowanie wzrostu sztucznej inteligencji od 2023 roku. Inwestorzy nadal wydają rekordowe kwoty na sztuczną inteligencję, ale kapitał nie gwarantuje adopcji. Adopcja przez użytkowników, a nie finansowanie, decyduje o przetrwaniu — a wskaźniki adopcji sztucznej inteligencji w dużych firmach maleją.

Nawet tam, gdzie adopcja pozostaje stabilna, widzimy ostrzegawcze sygnały. Mniejsze firmy i startupy nadal konsekwentnie używają sztucznej inteligencji, ale cierpią z powodu czegoś innego: użycie sztucznej inteligencji jest kojarzone z wypaleniem.

Gdy chodzi o adopcję sztucznej inteligencji przez pracowników wiedzy, coś jest nie tak. Produkty sztucznej inteligencji zawodzą nas — a brakujące ogniwo to większa kontrola i dostosowanie.

Apokalipsa adopcji

Narzędzia sztucznej inteligencji powinny usuwać zajęcia, przyspieszać procesy i poprawiać życie ludzi. Ale jest wiele sposobów, w jakie narzędzia sztucznej inteligencji nie spełniają oczekiwań — czy to podczas wdrożenia, czy niezgodności między przepływem pracy a celem.

Rozłóżmy, dlaczego narzędzia sztucznej inteligencji tracą swój blask dla pracowników wiedzy.

Aspiracje wykonawcze a rzeczywistość pracownicza

Z lotu ptaka sztuczna inteligencja wygląda na przełomową. Na dole, w okopach, jest inna historia.

Wykonawcy są zachwyceni obiecanymi zyskami produktywności wynikającymi z wdrożenia sztucznej inteligencji, a firmy coraz częściej nakazują użycie sztucznej inteligencji. Ale pracownicy są tymi, którzy znoszą tarcie, od nowych przepływów pracy i szkoleń, po potencjalne niezgodności między oczekiwaniami wykonawców a rzeczywistością pracowników.

Automatyzacja a regulacja

Sztuczna inteligencja może wygenerować tekst w kilka sekund, ale firmy mogą potrzebować tygodni, aby się zastanowić. Nie jest więc żadną tajemnicą, dlaczego adopcja sztucznej inteligencji nie udaje się w większych firmach.

Sztuczna inteligencja jest szybsza niż myśl, ale procesy dużej firmy nie są. Są one zaprojektowane do minimalizowania ryzyka i zgodności z prawem, a sztuczna inteligencja może być zagrożeniem. W związku z tym pracownicy muszą tworzyć nowe, niepożądane przepływy pracy, takie jak nowe etapy przeglądu, aby wyłapać halucynacje sztucznej inteligencji, lub przeszukiwanie błędów w kodzie wygenerowanym przez sztuczną inteligencję.

Bezgraniczna sztuczna inteligencja a wypalenie pracowników

Istnieje jeszcze jeden niepokojący skutek: wypalenie sztuczną inteligencją. Zgodnie z niedawnym badaniem opublikowanym w Harvard Business Review, użycie sztucznej inteligencji przyczynia się do rozszerzenia zadań, rozproszonego wielozadaniowości i gorszych granic między pracą a życiem.

Ludzie czują potrzebę osiągania coraz więcej, i więcej, z sztuczną inteligencją — i to jest jak pociąg do wypalenia. Część tego nacisku jest samonakładana, ponieważ wszyscy kolektywnie podnosimy oczekiwania dotyczące tego, co możemy osiągnąć. Ale wykonawcy mogą również używać rewolucji sztucznej inteligencji jako argumentu i obwinić sztuczną inteligencję za wyższe oczekiwania dotyczące wyników — i nawet zwolnienia. Nie jest więc zaskakujące, że pracownicy zgłaszają uczucie rozłączenia i utraty celu, gdy technologia sztucznej inteligencji jest dodawana do ich przepływów pracy.

Nieprawidłowo wyalignowana sztuczna inteligencja

Tarcie, złamane przepływy pracy, pracownicy, którzy są wyczerpani i zdemoralizowani… Te objawy wszystkie mają te same przyczyny: sztuczna inteligencja, która jest zbyt wtrącona i niedostosowana.

Czyż nie tak, że jeśli językowy model może wyprodukować imponujący na pierwszy rzut oka raport, lub wygenerować kod, który na pierwszy rzut oka wygląda przekonywająco? Jeśli generuje dodatkowe kilka godzin pracy, przeglądając i weryfikując, nie spełnia swojej podstawowej obietnicy usprawnienia i przyspieszenia naszej pracy. Nie jest więc zaskakujące, że nowość minęła, i teraz widzimy wzrost wahania się co do sztucznej inteligencji.

Badanie z 2025 roku osób z 47 krajów ujawnia, że tylko 46% ludzi ufa technicznym możliwościom swoich narzędzi sztucznej inteligencji, podczas gdy oddzielne sprawozdanie z 2025 roku pokazuje, że 82% nie znajduje skutecznych sposobów korzystania z sztucznej inteligencji w codziennej pracy. Jeśli wkładasz pracę w dostosowanie sztucznej inteligencji do swojego przepływu pracy, lub łatanie swoich procesów dodatkowymi krokami przeglądu, wtedy pracujesz dla sztucznej inteligencji — a nie odwrotnie.

Powrót do kierowania sztuczną inteligencją

Czego nam brakuje, to większy wybór i lepsze dostosowanie.

Wygląda to prosto, prawda? Wybór, kiedy i jak używać sztucznej inteligencji, zmienia ją z potencjalnej kulki w twoim firmowym przepływie pracy w pocisk, który wystrzeliwujesz prosto w cel. I narzędzia, które pozwalają na lepsze dostosowanie, uprawniają ludzi do włączenia sztucznej inteligencji do swoich przepływów pracy w sposób bardziej płynny.

Jednak kontrola użytkownika nie zawsze była na pierwszym planie dla firm z branży technologicznej. Wiele komentatorów zauważa, że gdzieś po drodze sztuczna inteligencja przestała być opcjonalna i stała się domyślnie wbudowana w produkty, a nie opcją, którą można wybrać. Czy to mogło być momentem, kiedy użytkownicy zaczęli się wyłączać, a adopcja zaczęła spowalniać?

Wyścig dostosowania

Ludzie będą nadal odrzucać narzędzia jednego rozmiaru i pośpiesznie wdrożone przepływy pracy sztucznej inteligencji. I teraz widzimy, jak liderzy sztucznej inteligencji zaczynają reagować.

Niektórzy z dużych graczy poprawiają dostosowanie, jak na przykład wprowadzenie funkcji personalizacji przez ChatGPT, które pozwalają nam bawić się tonem, poziomem energii i nawet objętością emoji naszych botów czatu. Niektórzy komentatorzy uważają, że zobaczymy, jak narzędzia sztucznej inteligencji specjalizują się i zdobywają popularność, stając się coraz bardziej szczegółowe, wspierając bardzo konkretnie zadania.

Sztuczna inteligencja, która dostosowuje się do Ciebie

Staje się coraz bardziej jasne, że w następnej fazie rozwoju sztucznej inteligencji najbardziej dostosowalne narzędzia wygrają. Narzędzia, które robią takie rzeczy:

  • Dostosowują się do istniejących przepływów pracy, zamiast zmuszać do tworzenia nowych. Zoom AI Companion 3.0 otrzymał tę wiadomość i wprowadził ulepszenia, w tym platformo-niezależne narzędzie do notatek — spotykając użytkowników w narzędziach, które już używają.
  • Pozwalają pracownikom wybrać, kiedy sztuczna inteligencja uczestniczy, a kiedy się wycofuje. Jak GitLab Duo , gdzie użytkownicy wybierają, które grupy i projekty mogą korzystać z funkcji sztucznej inteligencji.
  • Redukują obciążenie poznawcze, zamiast dodawać nowy przepływ pracy do sprawdzania. ClickUp Brain, na przykład, działa wewnątrz przepływów pracy, a nie obok nich, wbudowując sztuczną inteligencję w widoki zadań — takie jak podsumowania wątków, aktualizacje i sugerowane następne kroki.
  • Zapewniają przejrzystość w generowaniu danych wyjściowych, zamiast nakładać na pracowników obowiązek ich zrozumienia. Narzędzia takie jak WorkflowGen koncentrują się na odpowiedzialności sztucznej inteligencji, budując ślady audytowe bezpośrednio w działaniach sztucznej inteligencji, tak aby recenzenci ludzcy nie musieli odwrotnie inżynierować danych wyjściowych.

Nowy złoty standard sztucznej inteligencji

Pierwsza fala sztucznej inteligencji była napędzana przez możliwość. Były olśniewające demonstracje, rekordowe inwestycje i niebotyczne oczekiwania… ale teraz nowość minęła, a rynek dostosowuje się.

Następna fala będzie napędzana przez coś o wiele potężniejszego: użyteczność. Widzieliśmy, co się dzieje, gdy sztuczna inteligencja wyprzedza integrację: wypalenie, tarcie w przepływach pracy i, nieuchronnie, wolniejsza adopcja. Te objawy nie są sygnałami, że bańka sztucznej inteligencji pęka, ale że sztuczna inteligencja bez wystarczającego dostosowania jest bardziej obciążeniem niż impulsem.

Następna przewaga konkurencyjna dla twórców sztucznej inteligencji będzie zaufaniem — a zaufanie pochodzi z pozwalania użytkownikom prowadzić.

Dmitri Leonov jest przedsiębiorcą skupionym na rewolucjonizowaniu dobrostanu i potencjału ludzkiego. Dmitri jest współzałożycielem i dyrektorem generalnym narzędzia do zarządzania e-mailem AI SaneBox, które wprowadza nowy zestaw funkcji AI w 2026 roku, a jego praca była prezentowana na Forbes, TechCrunch i VentureBeat.