Liderzy opinii

Przedsiębiorstwa zmieniają swój podejście do sztucznej inteligencji, gdy “faza hossy” maleje

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google
A cinematic, wide-angle photograph of a contemplative executive looking out a high-rise office window at dusk. The view is split by two detailed holographic projections: the left projection visualizes a rapid, volatile AI 'hype' cycle, and the right projection visualizes a structured, regulated network map of 'governed integration.' The image metaphorically captures the shift from reckless automation toward managed corporate AI deployment.

W ciągu ostatniej dekady, zainteresowanie inwestycjami w sztuczną inteligencję (AI) wśród przedsiębiorstw gwałtownie wzrosło, przy czym Reuters donosi, że globalne inwestycje przedsiębiorstw w AI sięgnęły ponad 1 biliona dolarów amerykańskich w latach 2021-2024.

Większość tego entuzjazmu była spowodowana sukcesem różnych wysokoprofilowych chatbotów AI, zwłaszcza ChatGPT firmy Open AI. Zaledwie dwa miesiące po jego uruchomieniu w listopadzie 2022 roku, chatbot osiągnął 100 milionów użytkowników, co uczyniło go najszybciej rozwijającą się aplikacją konsumencką w historii.

Ten gwałtowny wzrost popularności wywołał duże poruszenie w świecie biznesu, ponieważ przedsiębiorstwa zaczęły przeznaczać duże kwoty pieniędzy na projekty związane z AI. Wybuchła burza polityczna, spowodowana głównie obawami o masową automatyzację miejsc pracy.

Jednak raport opublikowany przez Solvd, firmę konsultingową zajmującą się inżynierią AI, w kwietniu ujawnił, że wiele firm rzeczywiście zaczęło wycofywać się z droższych i bardziej ryzykownych projektów AI.

Faza hossy: co to było i czy się skończyła?

CEO Solvd, Mike Hulbert, określił okres gorączkowych inwestycji przedsiębiorstw w AI jako “fazę hossy”.

“Hossa osiągnęła szczyt może w zeszłym roku, wciąż jest trochę hossy, ale jest [teraz] większe rozpoznanie, że, jeśli to jest gra dziewięciu inningów, prawdopodobnie jesteśmy w drugim, może trzecim, inningu [integracji AI]”, powiedział Hulbert portalowi Unite AI.

W tym okresie, wiele firm wydawało się akceptować prostą formułę: im więcej automatyzacji, tym lepiej.

Ten dość lekkomyślny stosunek do AI miał duże konsekwencje polityczne i komercyjne. Po stronie komercyjnej, pośpiech inwestycyjny w AI przyczynił się do wadliwej integracji systemów automatycznych na dużą skalę: raport MIT zatytułowany The State of AI in Business 2025 wykazał, że tylko 5% pilotowych projektów AI w świecie biznesu odniosło sukces.

Po stronie politycznej, narracje ostrzegające przed masowymi stratami miejsc pracy były powszechne, a prominentny amerykański senator Bernie Sanders ostrzegał w zeszłym roku, że AI może być odpowiedzialna za utratę 100 milionów miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), międzynarodowy forum reprezentujący 38 demokracji z pięciu kontynentów, również ostrzegała w 2023 roku, że 27% miejsc pracy w krajach członkowskich jest zagrożonych automatyzacją.

Takie narracje wciąż mają pewne znaczenie w krajobrazie medialnym, ilustrowanym przez obszerną relację medialną na temat dużych firm technologicznych, takich jak Amazon i Meta, powołujących się na AI jako na czynnik przyczyniający się do dużych zwolnień.

Jednak raport Solvd, który badał postawy 500 dyrektorów ds. informacji i dyrektorów technicznych w dużych firmach amerykańskich ($500M+ ARR) wobec integracji AI, wskazuje, że utrzymanie zainteresowania eksperymentowaniem z AI jest teraz połączone z rosnącą skłonnością do porzucania tzw. „hossowych” projektów AI.

Wykazał, że 49% dyrektorów ds. informacji i dyrektorów technicznych oczekuje, iż pilotażowe projekty AI staną się „mniej hossowe”. Ponadto, 72% respondentów stwierdziło, że jest prawdopodobne, iż co najmniej jeden projekt AI zostanie porzucony w 2026 roku z powodu nieosiągnięcia wskaźników KPI, przy czym tylko 14% respondentów stwierdziło, że ich firmy utrzymują ponad połowę swoich projektów AI, które wykazują słabą stopę zwrotu.

Jednym z przykładów wysokoprofilowego „hossowego” projektu AI, który nie powiódł się, jest próba Taco Bell zautomatyzowania swojej usługi drive-thru. W 2023 roku, meksykańska sieć fast foodów wprowadziła system głosowej AI w 500 swoich lokalizacji w Stanach Zjednoczonych, aby zmniejszyć błędy w zamówieniach i przyspieszyć je.

Wielu konkurentów Taco Bell, takich jak McDonald’s, Wendy’s, Dunkin i Checkers już wdrożyło zamawianie za pomocą AI.

Jednak technologia nie miała zamierzonego efektu, ponieważ była dotknięta błędami, opóźnieniami i niezrozumieniami – bot wielokrotnie pytał jednego klienta, co chciałby pić z „dużym Mountain Dew”.

W sierpniu ubiegłego roku, Taco Bell ogłosiło, że zwolni tempo wdrożenia tej technologii.

Przesunięcie w kierunku bardziej zarządzanej integracji i większej ochrony pracowników

Przypadek Taco Bell wydaje się symbolizować szerszy trend firm, które kontynuują inwestowanie w AI, ale bardziej zarządzają jego wdrożeniem i regulacją. W miarę jak pośpiech w celu zautomatyzowania wszystkiego dla samej automatyzacji maleje, regulacja AI i bardziej zaawansowane wewnętrzne nadzory wydają się stać się większymi priorytetami dla firm.

Raport Solvd wykazał, że, chociaż tylko 38% liderów zgłosiło, iż już mają formalny wewnętrzny nadzór nad AI w swoich firmach, 100% respondentów stwierdziło, że „rozpoczęli tworzenie ram nadzorczych” w celu poprawy kwestii związanych z nadzorem.

Slaby nadzór nad AI ma realne konsekwencje: badanie EY przeprowadzone na początku marca ujawniło, że 45% dyrektorów ds. technicznych w firmach technologicznych doświadczyło potwierdzonego lub podejrzewanego wycieku danych wrażliwych z powodu korzystania przez pracowników z zewnętrznych narzędzi generatywnych AI.

Jednak wcześniejsze podejście laissez-faire do nadzoru zdaje się zmieniać.

Raport PWC 2026 Global Digital Trust Insights, który przesłuchał 3 887 firm z 72 krajów, wykazał, że AI stała się najwyższym priorytetem inwestycyjnym w dziedzinie cyberbezpieczeństwa dla respondentów, ponieważ firmy starają się zapobiec wyciekom danych i naruszeniom bezpieczeństwa związanym z własnymi i zewnętrznymi narzędziami AI.

To większe nadzorowanie AI następuje wraz z większą ochroną pracowników przed potencjalnymi stratami miejsc pracy związanymi z automatyzacją; badanie z 2026 roku ujawniło, że 62% pracodawców aktywnie zapewnia swoim pracownikom szkolenia na-the-job z zakresu AI, aby złagodzić ryzyko strat miejsc pracy związanych z AI.

Hulbert pozytywnie ocenił te zmiany; „Wierzę, że istnieje niesamowita ilość możliwości w tej technologii [AI] … [ale] firmy z podstawowym modelem myślowym, którym jest zastąpienie człowieka i pełna automatyzacja … wpadają w duże kłopoty”, stwierdził.

Raphael Alessandro McMahon jest brytyjskim dziennikarzem, który pisze o innowacjach, polityce i stosunkach międzynarodowych. Ukończył studia licencjackie z języków nowożytnych i średniowiecznych na Uniwersytecie Cambridge i jest płynnie biegły w języku hiszpańskim, niemieckim, portugalskim, włoskim i angielskim. Mieszkał na Kubie i w Kolumbii. Jego artykuły ukazywały się w Latin America Reports, EU Reports, Entrepreneur Magazine, Anadolu Agency, National Post i New York Observer.