Liderzy opinii

Nie pozwól, by bezpieczeństwo zepsuło klimat: Jak firma każdej wielkości może chronić dynamikę nowego produktu

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Każdy założyciel wyobraża sobie moment, w którym produkt, który wymarzył, jest już dostępny, klienci się zapisują, a pomysł, który kiedyś był jedynie koncepcją, staje się prawdziwym biznesem. To ogromny sukces dla ich kariery, firmy i branży, w której działają.

Dziś może to stać się rzeczywistością szybciej niż kiedykolwiek. Przy 84% programistów korzystających lub planujących przyjąć narzędzia do kodowania AI, organizacje mogą wprowadzać prawdziwe, użyteczne produkty w rekordowym tempie. Ale gdy rozkoszują się tym pierwszym uruchomieniem, ryzyka bezpieczeństwa cicho narastają, a pytania zaczynają napływać wkrótce potem.

Na przykład potencjalny klient może zapytać, jak ich dane będą chronione. Luka może zostać odkryta właśnie wtedy, gdy zamówienia rosną. W rzeczywistości Veracode stwierdziło, że 45 % próbek kodu generowanego przez AI nie przechodzi testów bezpieczeństwa. Gdy te problemy podsnuwają się nieświadomym zespołom, mogą być zmuszeni wyłączyć funkcję lub całkowicie wycofać aplikację, aby ją zbadać. Wtedy celebracja zostaje przerwana, a balon pęka.

Mimo potrzeby, bezpieczeństwo jest często postrzegane jako element rozwoju produktu, który „psuje klimat”. Może przynieść trudne pytania lub spowolnić procesy, tak jak wszyscy inni chcą skupić się na wzroście. Gdy organizacje, nawet te najmniejsze z najniższymi budżetami, mają odpowiednie wsparcie, bezpieczeństwo faktycznie pomaga utrzymać dynamikę.

Kiedy prototyp staje się produktem, bezpieczeństwo musi podążać za nim

Dzięki kodowaniu w klimacie i rozwojowi wspomaganemu AI, cały produkt lub funkcja, które kiedyś wymagały tygodni, mogą teraz zostać uruchomione w jeden popołudnie. Problem polega jednak na tym, że oprogramowanie może napotkać rzeczywiste konsekwencje, zanim zespół zdąży choćby na chwilę pomyśleć o strategii bezpieczeństwa.

Niedawne incydenty pokazują, jak ten brak może wyglądać w praktyce. W maju 2026 r. WIRED doniósł, że tysiące aplikacji stworzonych przy użyciu platform takich jak Lovable, Base44, Replit i Netlify ujawniały informacje korporacyjne i osobiste. Lovable przyznało, że dane w publicznych projektach mogą być dostępne dla innych uwierzytelnionych użytkowników. Oddzielnie, badacze z Imperva ujawnili luki w Base44, które mogłyby ujawnić wrażliwe dane i umożliwić przejęcie konta. Te przykłady pokazują, jak szybko kontrola dostępu, obsługa danych i założenia platform mogą stać się istotne, gdy aplikacja trafi w ręce rzeczywistych użytkowników.

W rezultacie bezpieczeństwo musi podążać za tym, co produkt robi teraz, a nie za tym, jak został napisany. Gdy oprogramowanie ma rzeczywistych użytkowników, przechowuje wrażliwe lub komercyjnie cenne dane, przetwarza pieniądze, łączy się z zewnętrznymi systemami lub działa w środowisku produkcyjnym, stawka znacznie rośnie.

Kluczowe kwestie bezpieczeństwa przed i w trakcie celebracji

Dla firmy we wczesnym etapie lub małej firmy, spowalnianie przy każdym rozwoju produktu nie jest realistyczne. Nie muszą jednak uruchamiać funkcji bezpieczeństwa na poziomie przedsiębiorstwa z dnia na dzień, ani każde nowe aplikacje automatycznie nie wymagają najdroższej dostępnej oceny. Muszą ocenić opcje bezpieczeństwa w oparciu o swój rozmiar, budżet i poziom ryzyka.

Zgodnie z „vibe coding spectrum” wytycznymi brytyjskiego National Cyber Security Centre, poziom nadzoru powinien rosnąć wraz ze skutkami kodu. Szersze wytyczne dotyczące bezpiecznego rozwoju i wdrażania NCSC podkreślają, że bezpieczeństwo powinno być rozważane nieustannie w miarę ewolucji systemów, a nie stosowane jednorazowo i zapomniane.

Jeśli nikt nie potrafi pewnie wyjaśnić ważnej części systemu, nie jest to powód do wstydu. Założyciel nie musi i prawdopodobnie nie powinien rozumieć każdej linii kodu. Ktoś jednak musi mieć wystarczającą wiedzę o uwierzytelnianiu, danych, uprawnieniach, infrastrukturze i poświadczeniach, aby podejmować świadome decyzje dotyczące tego, co jest uruchomione. Pytanie brzmi: gdzie firmy we wczesnym etapie i mniejsze mogą znaleźć taką osobę lub zespół?

Małe firmy nie powinny musieć stawać się ekspertami ds. bezpieczeństwa

Trudną częścią dla wielu mniejszych firm jest określenie, jakiego wsparcia potrzebują, a następnie znalezienie zweryfikowanego eksperta, który jest do tego uprawniony. Wsparcie w zakresie bezpieczeństwa aplikacji, modelowanie zagrożeń, testy penetracyjne i oceny podatności oceniają i pomagają rozwiązać różne problemy.

Przydatny punkt wyjścia: rozważ, co robi produkt, jakie dane przetwarza, którzy użytkownicy i systemy mają do niego dostęp oraz co się stanie, jeśli coś pójdzie nie tak. Oczekiwania klientów, zobowiązania kontraktowe i wymogi regulacyjne mogą również wpływać na potrzebną wiedzę.

Małe firmy mogą nie mieć wewnętrznego zespołu ds. bezpieczeństwa ani doświadczenia potrzebnego do oceny zatłoczonego i wysoko wyspecjalizowanego rynku dostawców. W takich okolicznościach dedykowany rynek B2B cyberbezpieczeństwa może zaoferować bardziej praktyczną drogę do wsparcia niż poleganie na szerokim wyszukiwaniu online. Łącząc zweryfikowanych dostawców z różnych dyscyplin na zasadzie umowy lub stałej współpracy, platformy te mogą pomóc firmom porównać odpowiednie kompetencje i zidentyfikować specjalistów dopasowanych do ich konkretnych potrzeb i etapu.

To podejście może także ułatwić zarządzanie bezpieczeństwem jako stałym elementem prowadzenia działalności, a nie jednorazowym odhaczaniem pola przed premierą lub dużą transakcją. Produkty się rozwijają, dodawane są integracje, a oczekiwania klientów rosną. Wsparcie potrzebne dziś może różnić się od tego, co będzie wymagane za sześć miesięcy, więc posiadanie niezawodnego sposobu na znalezienie odpowiedniej ekspertyzy może pomóc, aby bezpieczeństwo rozwijało się razem z firmą.

Odpowiednie podejście do bezpieczeństwa może przedłużyć ekscytację z premiery i przynieść jeszcze większy sukces: zaufany produkt miesiącami i latami później. Dzięki dostępności właściwej wiedzy w odpowiednich momentach, bezpieczeństwo utrzymuje balon pełny i w powietrzu.

Samantha Swift jest liderką w dziedzinie cyberbezpieczeństwa z 25‑letnim doświadczeniem w branży, obejmującym reagowanie na incydenty i naruszenia, strategię bezpieczeństwa oraz nowe technologie. Pełni funkcję CMO w Cyberr oraz Heelr, jest doradcą The Hacking Games i aktywną członkinią globalnej społeczności cyberbezpieczeństwa, regularnie występując, pisząc i wolontariując na wydarzeniach branżowych, w tym BSides i DEF CON.