Liderzy opinii

AI nie zabiera nam miejsc pracy. Ale koszty energii mogą.

mm
Dodaj Unite.AI do preferowanych źródeł w Google

Panika związana z utratą miejsc pracy przez AI nie jest poparta danymi. Problem energetyczny AI jest realny i teraz pytanie brzmi, czy Wielka Brytania może budować i wdrażać wystarczająco szybko, aby konkurować.

Od końca 2023 r. udział brytyjskich firm korzystających ze sztucznej inteligencji prawie potroił się, z około 12 % do 35 %, według danych ONS. Jednak większość z tych firm nie odnotowuje żadnej zmiany w łącznej liczbie zatrudnionych, a szerszy przegląd dowodów na rynku pracy nie wykazał konsekwentnego wypierania pracowników, nawet w zawodach najbardziej narażonych na papierze. Badania Google dotyczące Gemini doszły do podobnego wniosku w USA. To nie oznacza, że AI nie wpływa na pracę. AI zmienia, które zadania są wykonywane w ramach danego stanowiska. Nie opróżnia jeszcze biura.

The Real Bottleneck: Grid Capacity vs. AI Demand

Tak więc każda szeroko zakrojona panika o tym, że AI zabiera nam miejsca pracy, wyprzedza dane. Tym, co nie wyprzedza danych, jest energia. IEA przewiduje, że globalne zapotrzebowanie na energię w centrach danych podwoi się do 2030 r., osiągając około 945 TWh, czyli więcej niż całkowite zużycie energii w Japonii dziś. AI jest największym motorem tego wzrostu i przybywa szybciej, niż można zbudować nową generację, przesył czy magazynowanie, aby go zaspokoić. Dodajmy do tego wygodny teatr polityczny skierowany przeciwko panice o miejscach pracy, a finansowane nie jest rozwiązanie, lecz kolejny zespół ds. AI lub program szkoleniowy na lukę kompetencyjną, która nigdy nie była ograniczeniem, a raczej słupy i pozwolenia faktycznie potrzebne.

Oto druga część, której debata o miejscach pracy nie uwzględnia: ceny energii nie rosną jedynie dlatego, że rośnie popyt. Rosną, ponieważ rynek wyceny energii nie był przygotowany na taki szok. Energia hurtowa jest wyceniana w półgodzinnych oknach, przy użyciu danych o generacji i zużyciu, które często są szacowane, a nie mierzone, i rozliczane tygodnie po fakcie. Ten opóźniony mechanizm był tolerowany, gdy popyt zmieniał się powoli. Nie jest tolerowany, gdy nowy centrach danych może dodać obciążenie małego miasta z dnia na dzień, a sygnał cenowy, który ma wskazać generatorom, gdzie budować dalej, przychodzi za późno i jest zbyt zniekształcony, by spełnić swoją rolę.

How Energy Market Delays Threaten Economic Growth

To właśnie tutaj leży ryzyko dla miejsc pracy i nie ma to nic wspólnego z liczbą pracowników w firmach już korzystających z AI. Prawdziwym kosztem drogiej, nieprzejrzystej energii jest to, co nigdy nie zostaje zbudowane. Kolejka podłączeń do sieci w Wielkiej Brytanii wzrosła z 41 GW zamówionego zapotrzebowania w listopadzie 2024 r. do 125 GW w czerwcu 2025 r. Około 50 GW tej kolejki stanowią projekty centrów danych, a deweloperzy zgłaszają oczekiwania sięgające ponad dekadę, a niektóre proponowane terminy podłączenia sięgają nawet 2037 r. Każdy z tych gigawatów to miejsce, kontrakt budowlany, zespół operacyjny i łańcuch dostaw, które pozostają jedynie na papierze zamiast stać się listą płac.

Nie chodzi tylko o centra danych. W zeszłym roku CBI poinformowało, że prawie 90 % brytyjskich firm odnotowało wzrost rachunków za energię w ciągu ostatnich trzech lat, a cztery na dziesięć planuje teraz ograniczyć inwestycje z tego powodu. Gdy cena energii jest nieprzewidywalna, a oczekiwanie na jej większą ilość liczone jest w latach, firmy zwykle nie zaczynają od zwalniania już zatrudnionych pracowników. Zamiast tego odwołują rozbudowę lub nową lokalizację, która miałaby zatrudnić kolejne sto osób. Myślą mniejszo, ograniczają kreatywność i inne działania. To jest mechanizm: niepewność co do energii jest podatkiem na ambicję i miejsca pracy, które jeszcze nie powstały, a nie na te, które już istnieją.

W sumie jest to problem konkurencyjności narodowej tak samo jak problem komercyjny. Pojemność obliczeniowa i pojemność energetyczna skutecznie połączyły się w jedną ograniczającą barierę. Usuńmy nagłówek AI, a zostanie głośny sygnał ostrzegawczy: żaden kraj nie konkuruje na arenie międzynarodowej, gdy koszt transakcji energii pozostaje wyższy niż u rywali. Kraj, który nie potrafi szybko, uczciwie i niezawodnie wyceniać i dostarczać energię, nie wygra nowego wyścigu przemysłowego, który tworzy AI, i nie stworzy miejsc pracy, które ten wyścig miał przynieść, niezależnie od bazy umiejętności czy sceny startupowej. Obniżenie kosztu elektronu jest kwestią egzystencjalną.

Fixing the Plumbing: Policy Priorities for AI Infrastructure

Jeśli decydenci chcą przeznaczyć kapitał polityczny na AI, lepiej skierować go na infrastrukturę rynku i kolejkę podłączeń do sieci. W połączeniu ze zmodernizowanym podejściem do wyceny, pomiaru i rozliczania energii, miejsca pracy utknęte w tej kolejce 125 GW mogą przekształcić się w listy płac. Rozwiążcie ten problem, a Wielka Brytania będzie konkurować o to, co zostanie zbudowane jako kolejne: kawiarnia otwierająca drugą filię, gigafabryka budująca cały łańcuch dostaw wokół siebie lub laboratorium AI, które stanie się następnym DeepMind.

Joe McDonald jest współzałożycielem i dyrektorem generalnym tem, firmy technologicznej odbudowującej infrastrukturę, która wycenia i przemieszcza światową energię elektryczną.