przejęcia
Zakup Manus przez Meta za 2 miliardy dolarów obnaża ślepą strefę agenta AI

Przejęcie firmy Meta Manus AI za ponad 2 miliardy dolarów ujawnia coś, czego firma wolałaby nie przyznawać: pomimo wydania miliardów na infrastrukturę AI i wydanie Lama 4 Na początku tego roku firma Marka Zuckerberga nie miała realnej drogi do stworzenia konkurencyjnych agentów AI wyłącznie poprzez wewnętrzny rozwój.
Transakcja, ogłoszone przez Manusa W poniedziałek Meta dokonała piątego przejęcia w branży AI w 2025 roku i trzeciego co do wielkości zakupu w historii firmy, ustępując jedynie WhatsApp i Scale AI. Nie jest to jednak po prostu kolejne przejęcie talentów ani po prostu przejęcie technologii. To strategiczne przyznanie, że podejście Meta do AI – budowanie ogromnych modeli, udostępnianie ich jako open source i iteracja – nie doprowadziło do powstania autonomicznych systemów, które zdefiniują kolejną erę technologii korporacyjnych i konsumenckich.
Rachunek różniczkowy „budować kontra kupować”
Manus zadebiutował na giełdzie zaledwie dziewięć miesięcy temu, w marcu 2025 roku. W tym czasie singapurski startup przetworzył ponad 147 bilionów tokenów, stworzył 80 milionów wirtualnych środowisk obliczeniowych i osiągnął roczny przychód przekraczający 125 milionów dolarów. Oto wskaźniki firmy, która odkryła fundamentalną zasadę tworzenia agentów AI, za które ludzie będą faktycznie płacić.
Meta, z kolei, poświęciła lata na rozwijanie Meta AI – wydajnego asystenta zintegrowanego z Facebookiem, Instagramem i WhatsAppem – ale takiego, który pozostaje zasadniczo reaktywny. Użytkownicy zadają pytania, a on odpowiada. najlepsi agenci AI do automatyzacji biznesu Nie czekają na monity. Planują, realizują wieloetapowe przepływy pracy, obsługują pliki, piszą kod i dostarczają gotowe produkty przy minimalnej ingerencji człowieka.
To jest luka w możliwościach, którą Meta kupiła, a nie zbudowała. Według Oświadczenie MetaCelem przejęcia jest przyspieszenie „innowacji w zakresie sztucznej inteligencji dla przedsiębiorstw oraz integracja zaawansowanej automatyzacji z produktami konsumenckimi i korporacyjnymi”. Innymi słowy: Meta AI musi robić coś więcej niż tylko czatować.
Szybkość transakcji – sfinalizowanej w około 10 dni – sugeruje pilną potrzebę. Xiao Hong, prezes Manus, obejmie stanowisko wiceprezesa Meta, co jest sygnałem, że nie jest to przejęcie, w którym talenty zostają wchłonięte, a produkty wycofane. Meta wyraźnie oświadczyła, że Manus będzie kontynuować świadczenie usług subskrypcyjnych, podczas gdy jej technologia zostanie włączona do szerszego ekosystemu Meta.
Konkurencyjne pole w ruchu
Czas ma znaczenie. OpenAI niedawno zaprezentowano AgentKit, kompleksowa platforma zaprojektowana, aby znacząco ułatwić tworzenie agentów AI gotowych do produkcji. Anthropic buduje infrastrukturę branżową poprzez inicjatywy takie jak Standard umiejętności agenta, już przyjęte przez Microsoft, Atlassian, Figma i GitHub. Google uruchomiło swojego agenta CC w grudniu, łącząc się autonomicznie z Gmailem, Kalendarzem i Dyskiem.
Meta ma Llama 4, swoją najpotężniejszą jak dotąd rodzinę modeli open source, ale same modele bazowe nie przekładają się na systemy autonomiczne, które przedsiębiorstwa będą wdrażać. Historia przejęć w sektorze sztucznej inteligencji pokazuje, że najbardziej udane transakcje – zakup DeepMind przez Google czy przejęcie Nuance przez Microsoft – kończą się sukcesem, gdy wypełniają rzeczywiste luki w możliwościach, a nie tylko dodają nowe funkcje.
Manus wypełnia autentyczną lukę. Jego technologia pozycjonuje sztuczną inteligencję nie jako interfejs konwersacyjny, ale jako to, co firma nazywa „cyfrowym pracownikiem” – zdolnym do kompleksowego wykonywania zadań, w tym badań, kodowania, analizy danych i obsługi plików. To właśnie tej zdolności zaczynają domagać się przedsiębiorstwa, a Meta nie miała wewnętrznych możliwości, aby rozwijać ją z konkurencyjnym tempem.
Kwestia Chin
Geopolityczny wymiar tej transakcji dodatkowo komplikuje sytuację. Firma Manus została założona w Chinach w 2022 roku, a następnie przeniosła się do Singapuru. Meta wyraźnie oświadczyła, że po przejęciu Manus nie będzie miał żadnych chińskich udziałów i zaprzestanie działalności w Chinach kontynentalnych.
To coś więcej niż tylko regulacyjne porządki. Odzwierciedla to coraz bardziej rozdwojoną naturę rozwoju sztucznej inteligencji, w której firmy chińskiego pochodzenia muszą wybierać między skalą globalną a działalnością krajową. Dla Manusa zasoby Meta zapewniają „silniejszy, bardziej zrównoważony fundament”, jak ujął to Xiao Hong. Dla Meta, umowa zapewnia dostęp do technologii agentów AI opracowanej na jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków sztucznej inteligencji na świecie, bez ciągłego narażania chińskich operacji na regulacje.
Transakcja również dociera jako ryzyka nieodłącznie związane z autonomicznymi systemami sztucznej inteligencji Poddawane są coraz większej kontroli. Kiedy agent AI podejmuje autonomiczne decyzje – rezerwując podróże, realizując transakcje, modyfikując kod – konsekwencje błędów narastają w sposób, w jaki nie dzieje się to w przypadku halucynacji chatbota. Meta dziedziczy zarówno możliwości Manusa, jak i odpowiedzialność za wdrażanie autonomicznych systemów na platformach używanych przez miliardy ludzi.
Co to znaczy
Przejęcie firmy Manus przez Meta nie jest zakładem na obiecującą technologię. To potwierdzenie, że wewnętrzny rozwój sztucznej inteligencji firmy, pomimo sukcesu Llama i skali Meta AI, pozostawił po sobie martwy punkt w najszybciej rozwijającym się segmencie branży. Koszt 2 miliardów dolarów – dla firmy z niecałym rokiem działalności komercyjnej – odzwierciedla zarówno wartość tego, co stworzyła firma Manus, jak i koszt późnego wdrożenia sztucznej inteligencji opartej na agentach.
Dla całej branży umowa ta sygnalizuje, że wojny agentów AI wkroczyły w nową fazę. Modele bazowe są teraz stawką. Rywalizacja przeniosła się na to, kto potrafi budować systemy autonomicznie wykonujące sensowne zadania – a Meta właśnie przyznała, że musi wykupić sobie udział w tym wyścigu.












